Androzani Mała

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Androzani Mała

Pisanie by Dorian White on Pią Mar 22, 2013 7:05 pm

***

Jedna z dwóch bliźniaczych planet w układzie Sywiuszowskim. Mała Androzani jest bardziej "wilgotna" od swojej większej siostry. Pod ziemią skrywa sieć jaskiń i szerokich tuneli zamieszkanych przez gigantyczne nietoperze, których skóra wytwarza spectrox. Wyruszając tu warto się uzbroić w kalosze, bowiem 80% powierzchni planety pokrywa muł, czyli pozostałość po dawnym ekosystemie obu planet. Były one bowiem zalane wodą niczym Planeta Wodorostów. Obecnie obie ulegają osuszeniu. Do naturalnych form żywych występujących na tej planecie zalicza się również tzw. Bestie Magmowe, na które natknąć się można w okolicach mułowych wulkanów. Stworzenia te żyją w kraterach i basenach błota czerpiąc ciepło ze swoistego wrzącego bagiennego spa.
avatar
Dorian White
Moderator
Moderator

Liczba postów : 58
Join date : 21/11/2012
Age : 791
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Wto Paź 15, 2013 8:37 pm

Ufff, czyli jednak wszystko w porząsiu. Przy lądowaniu statkiem poważnie zatrzęsło, tak, że ostrzeżenia Arii na niewiele się zdały i Ana nieprzyzwyczajona do tego typu podróży wylądowała na niskim parterze, tj. mało brakowało, żeby kompletnie się rozpłaszczyła na podłodze. Reszta oczywiście trzymała się nieźle. Aria - to oczywiste, ale i Jason musiał przywyknąć. Tak dużo już latał czy jest taki elastyczny?

Nazwa planety nie mówiła jej kompletnie nic, mogłaby być równie dobrze Planetą Pizzy.
- Gdybyś miała chęć powiedzieć coś więcej... Albo za chwilę. Teraz mogłabym się przebrać? Ten strój nie nadaje się raczej na poszukiwanie przygód - uśmiechnęła się.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Wto Paź 15, 2013 8:55 pm

Zgodnie z zaleceniem Arii, złapał się barierki by przetrzymać wstrząsy. Jak się okazało, Ana musiała mieć ostro spowolnioną reakcję, bo prawie przysiadła na podłodze nie mogąc się utrzymać. O planecie, na której wylądowali Jason również posiadał wiedzę na poziomie niższym niż znikomy. Nie miał jednak zamiaru dopytywać tak brunetka. To przecież psuło element zaskoczenia. Jednak kolejne pytanie agentki FBI, było całkiem słuszne. Osobiście Moore nie odczuwał dyskomfortu z powodu garnituru, bowiem był to niemal jego zwyczajowy strój. Niemniej, faktycznie, podróżowanie w sukniach balowych mogło być cokolwiek uciążliwe.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Sro Paź 16, 2013 6:25 pm

- Jasne, prosto i w prawo. Częstuj się czymkolwiek, co znajdziesz - odpowiedziała blondynka uprzejmie i odprowadziła Anę wzrokiem. W międzyczasie wprowadziła parę komend na klawiaturze, przygotowując dla brunetki małą broszurkę na temat planety. Dziewczyna ewidentnie uwielbiała chłonąć informacje, czemu więc nie sprawić jej frajdy? Wydrukowała dwie kopie, jedną z nich wręczając Moore'owi.
- Tobie może też się przyda - wymamrotała, zalotnie zniżając głos i złożyła na jego ustach przelotny pocałunek.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Sro Paź 16, 2013 7:48 pm

Anastasia szybko poszła pod wskazany adres. Znalazła tam OGROMNĄ garderobę. Jak ona może mieć tyle ubrań? I butów? Przecież to jakiś raj! Nie mogła jednak zostać tu wiecznie, wszak na nią czekali. Pospiesznie się przebrała, tym razem wybierając wygodne spodnie i całkiem ładną bluzkę. Gotowa, powędrowała znowu na główny pokład.
Gołąbkom jednak aż tak się nie spieszyło... Postanowiła nic sobie nie robić z umizgów, w końcu miała być ich tymczasową towarzyszką, i raźno wkroczyła do pomieszczenia.
- To jak, gołąbeczki, o co chodzi z tą Andro...zani? Wow, nawet masz ulotkę - zaciekawiona, przyglądała się broszurce w ręku Jasona. - Mogę ją zobaczyć?
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Czw Paź 17, 2013 5:01 pm

Poszedł za Arią do jej pokoju, gdzie wymienił marynarkę na swój dawny płaszcz. Postanowił zabrać też wygodniejsze buty. Później zostawił Arię, by ta mogła spokojnie się przebrać. Przeglądając ulotkę czekał w sterowni aż obie panie powrócą. Trzeba przyznać, że opis zapowiadał niezłe bagno. Pierwsza z przebieraniem uporała się Władczyni Czasu. Gdy weszła do pomieszczenia, Jason podniósł się ze swojego miejsca i podszedł do niej.
- Faktycznie bardzo interesująca broszura. Dziękuję - objął ją i na tym się właściwie skończyło, bo do towarzystwa dołączyła Ana.
- Twoja leży na konsoli. Polecam - odparł sucho na temat ulotki.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Czw Paź 17, 2013 5:42 pm

Aria uśmiechnęła się ciepło do Jasona, bo gburowatość tego faceta nie przestawała jej rozczulać. Podbiegła do schowka ukryteko w ścianie i wyjęła z niego trzy latarki, rozdając je swoim towarzyszom. Złapała Moore'a za rękę i tak wymaszerowali z Silver Rose. Statek wylądował w jednym z androzańskich podziemnych tuneli, a zatem gdy tylko zamknęły się za nimi drzwi TARDIS, otoczyła ich ciemność.
Władczyni pierwsza włączyła swoją latarkę, nieduży snop światła pojawił się nisko, ukazując fragment wilgotnej ziemi i zaczął powoli przesuwać się ku górze. Po krótkich oględzinach Aria mogła z całą pewnością stwierdzić, że ściany tunelu były nienaruszone, nie groziło im więc ugrzęźnięcie tu na dłużej. Blondynka rozejrzała się na boki, wpatrując się w dwa przeciwległe ramiona tunelu, po czym przeniosła spojrzenie na towarzyszących jej ludzi.
- Jakieś preferencje odnośnie kierunku? - spytała dziarsko.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Czw Paź 17, 2013 8:58 pm

Na zdawałoby się przyjazne zagadnięcie Jason zareagował nadzwyczaj oschle. Jakby chciał powiedzieć: "I po co właściwie przylazłaś?", ale tylko przez kreowanie się na mężczyznę z taktem tego nie zrobił. Hoho, nie będzie z nim łatwo. Mimo wszystko ta stanowczość i chłód budziły z niej jeszcze większą nim fascynację. Przypomniał się jej Nate, ten cholerny drań, którego by chociaż trochę przekabaciła, gdyby nie blond-zdzira.
- Hej, taki mróz od ciebie, że można zamarznąć.
Przeglądnęła szybko napakowaną po brzegi informacjami broszurkę, z której dowiedziała się wiele ciekawego.
- Mogliście od razu powiedzieć, żebym wzięła coś wodoodpornego... No ale może się nie rozpuszczę - puściła oczko do Arii. Ruszyła raźno na podbój tego świata z latarką w ręku.

Wyszli w kompletną ciemność. Nie można powiedzieć, że tego właśnie spodziewała się Ana, niemniej w krótkim czasie w mroku rozbłysły snopy zimnego światła. Okazało się, że byli w tunelu, a więc pod ziemią. Na szczęście, była ona tylko wilgotną, toteż nie musieli chodzić w błocie po kostki.
Kiedy Aria spytała o kierunek, odpowiedziała:
- Ja jestem za prawą odnogą. I nie pytajcie dlaczego.
Zdawało się jej bowiem, że z lewej dobierał ledwie słyszalny chlupot i mlask, ale zawsze istniało prawdopodobieństwo, że mogła się mylić, a nie chciała wtedy wyjść na kompletnego tchórza. Mimo to zaczynała mieć gęsią skórkę. Zdecydowanie bardziej wolała otwartą przestrzeń.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Czw Paź 17, 2013 9:23 pm

Słysząc decyzję Any, Jason od razu miał ochotę powiedzieć "w lewo". Powstrzymał się jednak, by nie wywoływać niezręcznych sytuacji. Szli oświetlając mroczne ściany słabymi wobec ogromu ciemności latarkami. Moore szczególną uwagę zwracał na fakturę ścian, bo też nie było specjalnie na co innego zwracać uwagi. Skały miejscami były chropowate, gdzie indziej zupełnie gładkie, a w niektórych miejscach miały wąskie szczeliny i ostre wypustki.
- Jak właściwie powstały te tunele? - spytał, bo nie potrafił sobie przypomnieć żeby wyczytał taką informację w broszurce.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Pią Paź 18, 2013 2:27 pm

Nurkowałeś kiedyś w oceanie? - zapytała w ramach odpowiedzi. - Tu wszędzie była kiedyś woda. Kiedy zniknęła, wszystko, co skrywane było dotąd przez głębiny, ujrzało światło dzienne. Również te tunele - a jednak nie udało się uniknąć zabawy w przewodnika. Nie to, że miała coś przeciwko, uwielbiała snuć opowieści i zawsze robiła to chętnie, z uśmiechem na ustach.
- Oczywiście nie są do końca bezpieczne... - dodała jeszcze, mrugając do Jasona łobuzersko -Ale przecież szukamy przygód! - jej wypowiedź została zwieńczona cichutkim, radosnym chichotem.
Aria spojrzała z ukosa na Anę, żeby sprawdzić, jak się trzyma ich nowa towarzyszka. Wyglądała na nieco przestraszoną, ale dzielnie brnęła do przodu. Powinna sobie poradzić.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Sob Paź 19, 2013 8:40 pm

Szła tunelem tuż za parą, nic nie mówiąc. Jakoś nie była w nastroju do pogawędek. Nieustannie czuła mrowienie na karku i od czasu do czasu nie mogła się powstrzymać, żeby nie oglądnąć się za siebie a to za sprawą jakiegoś wrażenia szmeru, a to irracjonalnej obawy. Zawsze jednak stwierdzała później, że przecież nic tam nie było, że to było bez sensu, toteż nie wspominała ani słowem o tym ani Arii, ani tym bardziej Jasonowi.
- Naprawdę idziemy tak, aż do czegoś dojdziemy? - nie mogła uwierzyć, że Władca Czasu czegoś nie wiedział i nie próbował się nawet dowiedzieć.

I rzeczywiście, niedługo po zadanym pytaniu otoczenie się zmieniło. Dotarli do ogromnej jamy, wobec której mizerne światło latarek było niczym. Nie dało się dostrzec ani ścian, ani sufitu jaskini. Zalegała w niej mokra, podejrzana cisza. Ana mimo woli przysunęła się nieco bliżej towarzyszy, czekając, aż ktoś coś zakomenderuje.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Nie Paź 20, 2013 10:10 pm

Aria tłumaczyła wszystko w bardzo przystępny sposób i dobrze się jej słuchało. Szkoda tylko, że wtrąciła się ze swoim bezsensownym pytaniem, na które nie raczył odpowiedzieć. Z resztą, jego myśli szybko zajął temat zmiany otoczenia. Stojąc u wejścia do jaskini Jason poczuł się jak nietoperz czy kret. Nie widać było prawie nic z rzeczy, które znajdowały się dalej niż dwa metry od nich. Moore zrobił krok naprzód i wyczuł, że grunt stał się bardziej grząski i lepki. Cofnął stopę, a w jego głowie pojawiła się myśl: Trzeba będzie Anę przodem wysłać.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Pon Paź 21, 2013 5:25 pm

Na widok pierwszej napotkanej pieczary, Ana niemal weszła Arii na głowę, co blondynka odnotowała z delikatnym rozbawieniem. Jason z kolei trzymał się na uboczu, tuż przy wejściu do ciemnej groty.
Władczyni skierowała spływający z latarki  strumień światła na podłoże. Okazało się, że pokryło się ono warstwą niezbyt przyjemnie wyglądającego mułu. Jak głęboka mogła być ta jama?
Delikatnie postawiła stopę na grząskiej powierzchni.
- Jason, chwyć mnie za rękę - rozkazała i poczekała, aż mężczyzna wykona jej polecenie. Trzymając się kurczowo dłoni Moore'a, przeniosła ostrożnie ciężar ciała na opuszczoną w dół stopę. Zapadła się w dół o jakieś dziesięć centymetrów. Druga noga dołączyła do pierwszej, przez co Aria osunęła się jeszcze kilka centymetrów. Dla pewności wykonała kilka ruchów, które z założenia przypominać miały podskoki, tylko gęsta maź nie pozwalała butom wynurzyć się na powierzchnię. Tak, to już dno.
- Jest bezpiecznie. Dla pewności przejdziemy pod samą ścianą,  na wypadek gdyby wewnątrz był jakiś dół - zakomenderowała - Ja idę pierwsza, Ana za mną, później Jason. Przytrzymuj ją, jeśli możesz - ostatnie zdanie skierowała już bezpośrednio do bruneta.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Pon Paź 21, 2013 7:35 pm

Kiedy Aria sprawdzała grunt, Ana podświadomie tylko czekała, aż bagno wciągnie miłą Władczynię. Nie że tego chciała, gdzieżby tam! Niemniej tego się spodziewała. Katastrofa jednak nie nastąpiła mimo wszelkich znaków na niebie i na ziemi, więc idąc po ścianą, ruszyli z Arią na czele. Jason miał ubezpieczać tyły, a więc i Anę. Prędzej mnie wrzuci w to błoto, albo stanie nade mną i poczeka, aż się utopię.
Szli ciągle naprzód, ale jaskinia zdawała się nie mieć końca. Anastasia starała się nie myśleć, co mogło tu mieszkać, skoro była tak ogromna. W pewnej chwili usłyszała gdzieś niedaleko bulgot, więc szybko odwróciła głowę w tamtym kierunku. To nic... Była lekko zdekoncentrowana, jednak stawała dokładnie po śladach Villarin. Mimo to, jej zewnętrzna stopa (tj. od bagienka) zapadła się głębiej niż zwykle. Ana zrobiła jeszcze jeden krok, ale i druga noga utknęła. Spróbowała się szarpnąć, ale to tylko pogorszyło sytuację.
- Stójcie! - ostrzegła przede wszystkim Jasona, żeby nie wpadł na nią i sam nie utknął, a Arię, żeby przystanęła. - Coś mnie trzyma. Nie mogę się ruszyć - powiedziała informacyjnie.
Stała teraz po kolana w gęstym mule i systematycznie zapadała się coraz bardziej. Dlaczego Aria przeszła, a ja nie? Próby genetyczne? Niemożliwe, za szybko. A więc pułapka dla grup wędrowców? Tego nie mogła odrzucić.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Sro Paź 23, 2013 12:51 pm

Po bohaterskiej próbie podłoża przeprowadzonej przez Arię, ruszyli wokół groty. Krok po kroku brnęli w nieustającym plasku błota. Jason patrzył na nie niechętnie, próbując wypatrzeć swoje stopy. Aną zbytnio się nie przejmował. Przecież jak wpadnie to zacznie krzyczeć. Najwyżej wtedy się ją wyciągnie - rozumował. Jak się okazało przewidywana sytuacja nastąpiła zaskakująco szybko. No to już trzeba mieć talent.
Dziewczyna pogrążała się coraz bardziej przez swoje bezmyślne szarpanie. Jakby nigdy nie oglądała filmów z ruchomymi piaskami...
Zerknął w stronę Arii, przewrócił oczami po czym skierował swój wzrok znów na Anę.
- Nie ruszaj się i daj rękę - rzucił znudzonym tonem.
Wyciągnął do niej dłoń. Do uszu Moore'a doszedł odgłos bulgotu silniejszy niż dotychczas. Jason spojrzał w kierunku centrum pieczary w odpowiednim momencie by zobaczyć jak powierzchnia bagna zaczyna falować.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Czw Paź 24, 2013 5:24 pm

Zerknęła nerwowo w kierunku miejsca, z którego dało się słyszeć niepokojący bulgot. Chyba czas zaczynał ich naglić. Poczekała, aż Jason chwyci Anę za rękę i przykucnęła, pospiesznie uwalniając stopy brunetki z błotnistej pułapki.
- Szybko! - wykrzyknęła wstając i bez zbędnej zwłoki ruszyła naprzód. Z oczywistych względów rzucenie się biegiem przed siebie było niemożliwe. Wkładała w to brnięcie tyle wysiłku, że po chwili zaczęły jej drżeć mięśnie ud. Musieli jak najszybciej przedostać się na drugą stronę groty, na szczęście znajdowali się już dość blisko drugiego włazu. Aria miała tylko nadzieję, że Jason zajmie się Aną i dopilnuje, żeby brunetka dotarła bezpiecznie u wyjścia z groty.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Czw Paź 24, 2013 5:59 pm

Mimo wcześniejszej oschłości Jason jednak pomógł Anie wydostać się z błota, we współpracy z Arią, oczywiście. Musieli się spieszyć, gdyż bulgoty były coraz głośniejsze i bliższe.
- Dzięki - rzuciła do nich.
Najszybciej jak się dało dotarli do wyjścia z groty, która nie okazała się aż tak ogromna, jak można było przypuszczać na początku. Pomimo to, kosztowało to ich wszystkich sporo wysiłku. Kiedy Ana stanęła w końcu na trochę twardszym gruncie, odetchnęła z ulgą. Obejrzała się jeszcze na Jasona, żeby sprawdzić, jak tam na końcu sobie radzi. Skierowała tam światło latarki i zamarła. W tamtej chwili jej twarz wyrażała mieszankę przerażenia, zaskoczenia i fascynacji. Zdołała tylko powiedzieć:
- Jason, za tobą.
Później kolejny raz tego dnia jakby coś ją przygwoździło do ziemi. Mogła tylko stać i patrzeć.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Czw Paź 24, 2013 9:19 pm

Ana w końcu wydostała się z opresji, dzięki czemu cała trójka w zorganizowanym pośpiechu mogła dotrzeć do drugiego końca groty. Zupełnie nagle Anastasja znów zaczęła siać panikę, z przestrachem wskazując na coś, co miało znajdować się za plecami mężczyzny. Jason nieco zaalarmowany tym komunikatem, odwrócił się dokładnie w odpowiednim momencie, by zobaczyć... bajoro mułu, przez które przed chwilą przeszli. Nie było w nim nic nadzwyczajnego, poza tym, że bulgotało, ale kto wie, może taka była jego naturalna reakcja w zetknięciu z obcym DNA?
- Bardzo zabawne - rzucił ponuro, kierując się znów twarzą do dziewczyn. D'angelo stała jednak wciąż jak sparaliżowana, najwyraźniej ze strachu. O co chodzi? Przypatrywał jej się zdziwiony, od czasu do czasu rzucając znaczące spojrzenia Arii.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Pią Paź 25, 2013 8:33 pm

Anastasia najwidoczniej miała halucynacje. Co jest z tą dziewczyną, że przyciąga kłopoty jak magnes? - pomyślała Aria, zanim podeszła do brunetki i zaczęła uważnie studiować jej zachowanie. Tamta stała nienaturalnie nieruchomo, z wybałuszonymi oczami wpatrując się w przestrzeń przed sobą. Jej oddech był płytki i zdecydowanie zbyt szybki, w dodatku można było odnieść wrażenie, że dziewczyna drży. Władczyni powoli położyła jej dłoń na ramieniu i starając się, żeby jej głos zabrzmiał jak najdelikatniej, odezwała się:
- Hej, Ana! Co ci jest? - jedyną reakcją było jeszcze silniejsze rozszerzenie źrenic. Blondynka po raz kolejny w przeciągu ostatnich paru minut zdała sobie sprawę, że sytuacja nie wygląda najlepiej. Jakby na zawołanie złośliwego losu, poruszająca się masa błota zwiększyła swą objętość i wynurzyło się z niej duże stworzenie. Ciężko było stwierdzić, jaki to gatunek, ale jedno było pewne - jego przedstawiciel nie miał przyjaznych zamiarów. Z głośnym sykiem zarys ogromnej istoty zaczął się do nich przybliżać. Należało biec, natychmiast. Złapała Anastasię za rękę i pociągnęła do przodu jej na wpół bezwładne ciało. Brunetka zrobiła pół niezgrabnego kroku do przodu, po czym potykając się o własne nogi, runęła na podłoże.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Pią Paź 25, 2013 9:44 pm

Stała i gapiła się w przestrzeń jak zahipnotyzowana. Słyszała, że Jason i Aria mówili coś do niej, wiedziała nawet co, ale czuła się jakby poza sobą. Z każdą sekundą traciła kontrolę nad swoim ciałem. Ana czuła, że jej twarz wyraża śmiertelne przerażenie, a cała zaczyna drżeć. Było w tym coś niesamowitego i okropnego.
Jej wzrok przyciągała niezidentyfikowana istota wynurzająca się z błota. W zasadzie nie widziała jej dokładnie, było zbyt ciemno. To ona jakby odpychała strachem i przyciągała niewytłumaczalną siłą, wskutek czego Anastasia po prostu stała w miejscu.
Aria pociągnęła ją mocno, wskutek czego Ana upadła na ziemię. Dotkliwy upadek pomógł przywrócić władzę w ciele. Jakby utrata kontaktu wzrokowego robiła dużą różnicę. Kobieta, instynktownie czując, że to coś jest zaraz za nią i nie jest zbyt zadowolone z tego, że więź się zerwała, najpierw zaczęła się szybko czołgać, a potem, kiedy oddaliła się chociaż kilka metrów dalej, wstała i zaczęła biec z innymi.
W jej umyśle pojawiła się nieznośna chęć odwrócenia się. Walczyła z tym, jak mogła, ale w końcu poczuła, że już nie da rady. Żeby się wspomóc, zaczęła krzyczeć, najpierw cicho, potem coraz głośniej:
- AaaaaaaaAaAaAaAaAAAAAAAAAAAAA! Zostaw mnie!
I spojrzała przez ramię.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Pią Paź 25, 2013 11:18 pm

Nie miał najmniejszej ochoty zostać w tyle, więc razem z dziewczynami rzucił się do biegu. Początkowo zapowiadała się klasyczna ucieczka, czyli zasadniczo zgodnie z zamówieniem. Sprawy jednak uległy gwałtownej komplikacji, gdy Ana zaczęła się drzeć tak, że sufit mógł im się zwalić na głowy. Zatykanie sobie uszu nic by tu nie pomogło, a wręcz mogłoby zaszkodzić. Na przykład Anastasji. Jason przytrzymał się na chwilę i odwrócił głowę w stronę brunetki. Jak zwykle kumata, biegła właśnie z twarzą zwróconą w stronę opuszczonej przed chwilą pieczary, za nic mając BHP. Dziewczyna już zaczynała zwalniać niczym opętana, nie mogąca powstrzymać się przed podążaniem za głosami. Moore chwycił ją w pasie i pobiegł dalej, nie dając jej się zatrzymać. Po pewnym czasie dotarli do czegoś w rodzaju krateru. Była to kolejna wielka jaskinia, ta jednak miała okrągłą dziurę w "suficie". Z jej krańców skapywała brudna woda, na szczęście zlewając się w dół razem ze snopami powierzchniowego światła. Tu się przytrzymali.
- Pamiętaj, głosy kłamią - rzucił do Any, puszczając ją swobodnie, by mogła załapać oddech.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Pon Paź 28, 2013 7:00 pm

Na szczęście Jason zajął się Aną, gdy ta, niewątpliwie ogarnięta jakimś atakiem psychotycznym, związanym prawdopodobnie z wcześniejszym kontaktem ze środowiskiem błotno-bestyjnym, zaczęła krzyczeć w niebogłosy i nagle postanowiła się zatrzymać. Brunetka nadal stała nieruchomo, nie mogli wiedzieć, w jakim stopniu (jeśli w jakimkolwiek) reagowała na to, co działo się wokół niej. Aria sięgnęła po sondę soniczną i kilkakrotnie przekręciła głowicę urządzenia, ustawiając parametry badania. Zaświeciła dziewczynie w oczy, szukając oznak niebezpiecznego stężenia substancji toksycznych. Ana miała coś w swoim organizmie, substancję, której Władczyni jeszcze wcześniej nie spotkała, sonda reagowała na nią bardzo słabo. Jednakże cokolwiek to było, poziom zatrucia organizmu spadał z sekundy na sekundę i można było się spodziewać, że tak, jak kobieta wchłonęła truciznę przez skórę, tak w niedługim czasie całkowicie ją wydali.
- Za chwilę dojdzie do siebie - orzekła blondynka z ulgą i zmarszczyła czoło, zwracając się ku Jasonowi. Jego również poddała skanowaniu, jednak jego organizm nie wykazywał oznak zatrucia. Trochę podejrzane, bo skoro substancja ta miała szkodzić ludziom... To czemu ucierpiała tylko Anastasia? - Tobie na szczęście nic nie jest - uśmiechnęła się delikatnie. - To chyba Bestia Magmowa! - dodała, z podniecenia unosząc się na palcach stóp. Jej oczy błyszczały.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Nie Lis 03, 2013 6:41 pm

Samo chwycenie przez Jasona było tak niespodziewane, że Ana z miejsca umilkła. W sumie niezbyt ogarniała, co się wokół niej działo. Świat uciekał jej z kadru, a kiedy zamknęła oczy, dziwne i niepojęte obrazy szybko przesuwały się pod jej powiekami.
Kiedy wreszcie stanęli i Anastasia mogła złapać głębszy oddech, spróbowała wziąć się w garść, bowiem wiedziała, że dzieje się z nią coś nie tak. Kłamią...? Co za głosy? Jeszcze tego brakuje, żebym je słyszała! Teraz na szczęście to, co czuła w tunelu przeszło i kobieta wracała do siebie.
Zdawało się, że Aria jest zachwycona przygodą, która wcale się jeszcze nie kończyła. Szatynka skierowała nieco mało rozumiejący wzrok na nią, po czym spytała:
- Skąd miałaby się tu wziąć Bestia Magmowa, skoro tu jest tylko błoto? I co tu miałaby robić? Co mi zrobiła?
Zdawała sobie sprawę z wielości pytań (szczególnie po podróży z Natem), ale i tak wybrała tylko te kluczowe. Zresztą, aktualni towarzysze zdawali się trochę bardziej wyrozumiali.
W międzyczasie spoglądnęła w górę. Potrzebowała jasności, nie lubiła podziemi. Stanęła dokładnie w snopie światła, nie przejmując się skapującą tu i ówdzie wodą. I tak była utytłana w błocie jak nigdy w życiu.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 29
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Pią Lis 08, 2013 8:56 pm

Jason przypatrywał się Anie z zaciekawieniem. Dziewczyna wyglądała jakby próbowała coś powiedzieć. Poruszała ustami, co nadawało jej wygląd średnio rozgarniętej ryby, jednak Moore nie był w stanie wyłapać ani słowa. W końcu Ana wystawiła się na światło jakby czekała na zwiastowanie. Ziemianin przesunął się do Arii by spytać co z nieszczęsną kobietą zrobią, jednak w tamtej chwili światło spływające z otworu w sklepieniu nagle zniknęło. Przestrzeń zatopiła się w głębokiej czerni, która wydawała się oplatać i dusić każdą cząstkę życia. Jason uruchomił znów latarkę starając się dostrzec coś w ciemności. Z góry dobiegł go szum wiatru, lub silników jakiegoś urządzenia.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Aria Villarin on Pon Lis 11, 2013 8:46 pm

- Tędy raczej nie wyjdziemy - zawyrokowała Aria, przyglądając się miejscu, z którego jeszcze przed chwilą sączyło się światło. Coś skutecznie zablokowało otwór, uniemożliwiając trójce poszukiwaczy przygód wydostanie się na zewnątrz tunelu. Trzeba chyba było wracać z powrotem do bestii.
- Zostańcie tu - zarządziła i uruchamiając swoją latarkę ruszyła przed siebie ciemnym korytarzem w kierunku groty, z której niedawno wybiegli. Stworzenie żyjące w błocie krateru nie zdążyło się jeszcze schować z powrotem pod powierzchnię lepkiej mazi, spoczęło nieruchomo przed samym doń wejściem.
- Cześć, jak się masz! - rzuciła Villarin uprzejmie w kierunku odwróconego tyłem kosmity. - Masz coś przeciwko, że sobie tędy przejdę? - przyglądała się uważnie bestii. Nie była to Bestia Magmowa, jak blondynka wczesniej podejrzewała, choć niewątpliwie miała domieszkę jej genów. Jakiś zupełnie nowy gatunek wykształcił się na Androzani! Aria z trudem była w stanie opanować podekscytowanie.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


fghj :: Lokalizacje :: Wszechświat

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach