Kawiarnia "Pod kopułą"

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Nie Sty 13, 2013 8:38 pm

Gdyby Scarlett nie była otoczona innymi osobami, do których nie miała żadnych wątpliwości, zapewne obrzuciłaby Rudą najgorszymi przezwiskami jakimi znała, ale po co? W sumie nie miała ochoty wykłócać się z osobami tyle znaczącymi na planecie co nic. Biedna Zoe może myślała, że jej zespół - jeśli w ogóle takowy powstanie - będzie miał więcej niż pięciu słuchaczy. Wiedziała kto idealnie pasowałby do jej teamu, ale nie pytając o tę panienkę, rudzielec sam sobie zaprzepaścił szansę na większy rozgłos dla jej grupki nieudaczników.
- Nie interere mnie twój pms, skarbie - odpowiedziała obojętnym tonem, lecz z cieniem złośliwego uśmieszku na twarzy i dodała co do nazywania jej "Zo" - Czyli pewnie nie często to słyszysz - zakończyła wstając z krzesła i kompletnie olewając Cameron. Rzuciła tylko krótkie rozbawione spojrzenie i przeniosła wzrok na siedzące obok osoby.
- Wybaczcie nam nasz docinki, ale niektórzy nie potrafią powstrzymać nerwów przy gościach - tu rzuciła znaczące luknięcie w stronę Anastasi.
Dawno zorientowała się, że nie jest z Galligrey. Oczywiście nie wiedziała skąd dokładnie, ale zafascynowanie tym miejscem i zdecydowanie małomówność nie mogła być wyniesiona z planety Władców.
Ty i występ? Hahahahahahahahaha aż nie mogła się powstrzymać:
- Dori, wiesz może gdzie kupują pomidory? - szepnęła ciszej nie wiadomo skąd. Oczywiście Zoe słusznie powinna się domyślić o co jej chodziło. - No nic, mam genialny pomysł - uniosła palec ku górze, obwieszczając olśnienie (wódz nie zdradził szczegółów). - Chodź, pokarzę Ci coś - zawaleniem tradycji byłoby, gdyby blondynka nie pociągnęła go w tej chwili za rękę i nie wyprowadziła go z budynku, krzycząc odwracając głowę:
- Heeeej Wam!
Kochała te szklane ściany, mogące ujawnić wszystko co jest wewnątrz, jak i na zewnątrz. Wiecie dlaczego? Bo wszyscy mogli zobaczyć jak Lettie zbliża się niebezpiecznie blisko, spogląda mu głęboko w oczy i jakby zafascynowana tym co widzi postanawia zrobić coś tak irracjonalnego, iż sama sobie się dziwi. Po prostu nie dała rady się powstrzymać. Nie wiadomo czy z powodu tego, iż w pomieszczeniu siedziała grupka osób, z którymi przed chwilą gadała, czy dlatego, że Dorianowi nie może się oprzeć.
Podeszła jeszcze bliżej do niego i wspinając się na palce pocałowała.
Owszem, miała pewne opory, ale cóż to byłby świat bez ryzyka? Musieli wyglądać komicznie: ona taka drobna, on wysoki. Ale teraz nie to ją interesowało. Poczuła w żołądku jakiś dziwny uścisk. Jakby była w takiej sytuacji pierwszy raz.
A potem jak gdyby nigdy nic odeszła. Niech to przemyśli.




Ostatnio zmieniony przez Scarlett Lana Estellon dnia Nie Sty 13, 2013 9:18 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Anastasia D'angelo on Nie Sty 13, 2013 9:17 pm

Teraz już była pewna tego, że Scarlett z Zoe nie znoszą się nawzajem. Te „docinki”, jak je określiła blondynka, nie były w żadnym stopniu przyjacielskie.
Wstała, rzuciwszy spojrzenie badające spojrzenie Anie. Ta postanowiła to zignorować.

Estellon wyszła, wyciągając Doriana za rękę. Za przezroczystą szybą zrobiła coś nieoczekiwanego – najzwyczajniej w świecie pocałowała chłopaka prosto w usta. Przyciągnęło to wiele, wiele spojrzeń – w końcu to córka generała. Przez to zdawało się, że to wszystko na pokaz. Pomimo tego, Anastasia, choć czuła się zażenowana, nie mogła oderwać od tej sceny wzroku.
- To oni są parą…? – wyrwało się jej.
Zupełnie dla niej niezrozumiale, poczuła ukłucie w klatce piersiowej. Przecież…! A, nie muszę się tłumaczyć przed samą sobą. Ale żeby taki chłopak z taką dziewczyną...? Głupia jestem i tyle. W ogóle nie wiem, jaki jest, może pasują do siebie. Trzeba o tym zapomnieć. Ale o czym? Przecież nic do niego nie czuję.

W końcu zwróciła się do Zoe:
- A mogłabym iść z Tobą? Nie mam za bardzo co ze sobą zrobić…


Ostatnio zmieniony przez Anastasia D'angelo dnia Czw Sty 17, 2013 4:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Dorian White on Nie Sty 13, 2013 9:23 pm

- Jasne że wpadnę, z ogromną przyjemnością - rzucił Dorian i właściwie tylko tyle zdążył zrobić, bo już po chwili był ciągnięty przez Scarlett. Dziewczyna wyprowadziła z kawiarni, a chłopak czuł się przy tym jak kukła. Kiedy w końcu się zatrzymali panna Estellon zrobiła coś czego w życiu by się po niej nie spodziewał. Ona go pocałowała! I to całkiem nieźle. Przez chwilę Dorian pod wpływem szoku zatracił się w tym doznaniu, jednak po chwili otrzeźwiał i przypomniał sobie o Dalishyi. Co ja robię?!
Gwałtownie oderwał się od blondynki i zmierzył ją zdziwionym spojrzeniem.
- Tak nie wolno. Nawet oficjalnie nie zerwałem z Dali a ty mnie całujesz. Nie...
Zaczął oddalać się od dziewczyny. W końcu odwrócił się od niej i zszokowany zachowaniem ich obojga wszedł do swojej TARDIS. Trzęsącymi się rękami wyciągnął z kieszeni płaszcza telefon i wybrał numer Andraste. Czekał i czekał wsłuchując się w monotonne piknięcia. Dziewczyna nie odebrała. W związku z tym Dorian postanowił zadzwonić do kogoś, kto prawdopodobnie miał pojęcie o tym co robiła jego prawie-ex-dziewczyna. Po kilku sygnałach Aria odebrała telefon. A raczej, miała to zrobić w domyśle, bowiem w słuchawce Dorian usłyszał męski głos.

_________________
***
"Cokolwiek to było, było niewielkich rozmiarów, bowiem za nic nie mogła dostrzec, co to właściwie było."
~Anastasia D'angelo

Zwykła biała koszula.
avatar
Dorian White
Moderator
Moderator

Liczba postów : 58
Join date : 21/11/2012
Age : 791
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Zoe Cameron on Pią Sty 18, 2013 8:14 pm

Zanim Ruda wyszła, ta głupia, zarozumiała… istota dalej nawijała swoje i podsycała nienawiść do siebie. Kiedyś Zoe nigdy nie miała żadnego wroga. Widocznie do czasu. Już od pierwszego zaznajomienia się ze Scarlett obie zaczęły do siebie odczuwać niechęć i wrogość. To chyba przez tą różnicę charakterów. Zo nie znosiła w ludziach nadmiernej dumy, próżniactwa i nadymania. Gardziła wręcz takimi osobami, co im się zdawało, że są nie wiadomo, jak sławni i wspaniali, że już nic nie muszą robić i wszyscy będą im się przymilać oraz kłaniać. Czyli większością rządzących i wojskowych. Dlatego też jej myśli krążyły o podzieleniu losu Cadana albo osiedleniu się na innej planecie. Jednak mimo wszystko wstrzymywali ją przyjaciele. Wiedziała, że bez nich by sobie nie poradziła. Byli jej siłą. No i praca z TARDIS-ami też była ważna.

A taki też właśnie charakter był kochanej córeczki tatusia generała. Agr… Po tych niedorzecznych docinkach blondyny (Nie mam PSM-u. I częściej niż ci się wydaje to słyszę. I niech cię kosmici zjedzą!) usłyszała od Doriana, że ten przyjdzie. Ale zaraz ta… zdzira (bo po tym, co zrobiła tylko tak ją można było nazwać) wyciągnęła go przed kawiarnię i go PO-CA-ŁO-WA-ŁA! W usta! Przy wszystkich! Zo nie wierzyła własnym oczom. Zawsze ufała w jakąś, choć najmniejszą, przyzwoitość ludzi i że mają oni krztynę szacunku do związków między parami, nawet jeśli mają one kryzys. Ale teraz zwątpiła i straciła bezpowrotnie tę wiarę. Na chwilę dech jej zaparło. Jak za warstwą z waty doszły do niej słowa:
- To oni są parą…?
W tej chwili odzyskała możliwość mowy, więc odpowiedziała:
- Właśnie nie są…
Dalej patrzyła przez wielkie szklane okno. A tam Dorian odepchnął się od tej modliszki, powiedział kilka, wydawało się, gniewnych słów i odszedł do swojego Libura, w którym zniknął.
Wtedy jej towarzyszka się jakby otrząsnęła i zapytała:
- A mogłabym iść z Tobą? Nie mam za bardzo co ze sobą zrobić…
- Myślę, że tak – i się słabo uśmiechnęła. – Raczej Ciebie nikt nie wygoni. Chodź, pokażę Ci, jak się naprawia TARDIS-y. To fascynujące rośliny. Bo to tak naprawdę rośliny.
I wyszły wreszcie obie z kawiarni. Zo potrzebowała odprężenia. A mogła to zrobić tylko z pomocą pracy lub muzyki. Aktualnie wybrała to pierwsze, bo wiedziała, że zlecenie zostało już wysłane dużo dłużej niż pół godziny temu, a inni serwisanci nie byli zbyt skłonni ich przejmować po kimś. Jednak przed tym, nim się znalazły się z Aną w warsztacie spotkały Doriana, wychodzącego ze swojego TARDIS-a. Wyglądał jakoś… niewyraźnie.
- Chodź z nami! Idziemy do serwisu. Hmm?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Dorian White on Pią Sty 18, 2013 10:30 pm

Rozmowa z nieznajomym niewiele mu dała. Wciąż nie wiedział gdzie mógłby znaleźć Dali. Przez chwilę stał z pochyloną głową opierając się rękami o konsolę. Z doświadczenia wiedział, że dziewczyna potrafiła zawsze znaleźć sobie kryjówkę, w której nikt nieautoryzowany nie mógłby jej znaleźć. Potrzebuję pomocy. Wyrwał się z letargu i szybkim krokiem skierował się do garderoby. Mechanicznie zmienił brudną koszulę na czystą, przeglądając w myśli znajomych, do których mógłby się w tej sprawie zwrócić. Skoro Aria odpadała, to chyba pozostawała Zoe. Szybko opuścił swój TARDIS. Na zewnątrz natknął się właśnie na Zoe i Anę. Jak miło. Już otwierał usta by spytać czy nie zechcą mu pomóc, kiedy Ruda wyskoczyła z propozycją odwiedzenia swego warsztatu.
- Wiesz, że normalnie nie miałbym nic przeciw temu, ale zdaje się, że muszę poszukać Dali. Nie odpowiada na telefony. Może któraś z was chciałaby mi pomóc? - spytał z nadzieją, robiąc przy tym nieco skruszoną minę. Wiedział przecież co widziały przez szybę i domyślał się, co musiały o nim w tej chwili sądzić.

_________________
***
"Cokolwiek to było, było niewielkich rozmiarów, bowiem za nic nie mogła dostrzec, co to właściwie było."
~Anastasia D'angelo

Zwykła biała koszula.
avatar
Dorian White
Moderator
Moderator

Liczba postów : 58
Join date : 21/11/2012
Age : 791
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Anastasia D'angelo on Nie Sty 20, 2013 4:33 pm

Zoe zgodziła się, żeby razem poszły do warsztatu TARDIS-ów. Ucieszyło to Anę, bo była to kolejna okazja do poznania tego świata. A jako, że prawie nic o nim nie wiedziała, nie było to szczególnie trudne. Zresztą, jej rudowłosa towarzyszka wydawała się lekko wstrząśnięta minioną sytuacją, a to by ją uspokoiło.

Wyszły więc przed kawiarnię, ale zatrzymał je Dorian. To znaczy, Zo go zatrzymała, proponując, żeby poszedł z nimi, ale odmówił. Szukał jakiejś Dali. Swojej dziewczyny? Chyba już byłej… W dodatku, oczekiwał od nich pomocy. Pomimo wszystkiego, co dziś zobaczyła, czuła sympatię do chłopaka, na którą jednak kładł się cień… zawodu? Urazy? Bo ją w jakiś sposób zawiódł – okazało się, że kryształ miał skazę. Dlatego powiedziała:
- Wiesz w ogóle, gdzie jej szukać? Zresztą, skoro nie odpowiada na telefon i się nie pokazuje, to może po prostu nie chce się z tobą spotkać? – powiedziała to może trochę zbyt wyzywająco. Potem dodała jeszcze cicho (możliwe, że jej nie usłyszeli):
- Nie zdziwiłabym się… Ja chyba poszłabym do najbliższej przyjaciółki – o ile bym taką miała…
Później spojrzała na jego skruszoną minę i rzekła miękko:
- Może trzeba jej dać trochę czasu…?
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Zoe Cameron on Sro Sty 23, 2013 7:57 pm

- Wiesz, że normalnie nie miałbym nic przeciw temu, ale zdaje się, że muszę poszukać Dali. Nie odpowiada na telefony. Może któraś z was chciałaby mi pomóc? - powiedział blondyn.
Najpierw odezwała się Ana. Miała jakby… urazę do niego. Jakby chciała go odsunąć od Dali. Jakby on nie zasługiwał (?) na nią. Broniła jej. A może po prostu sama była kiedyś w takiej sytuacji? A może się w Dorianie zakochała i się na nim zawiodła? Choć przecież ledwo go poznała… – pomyślała Zoe. Potem zaś poprawiła się w myślach: zawiodła się raczej w swoich wyobrażeniach. I marzeniach.

Ale Zo nie podzielała nastroju brunetki.
- No tak, oczywiście pomogę. Chyba jej się to należy… – odrzekła, mówiąc w połowie do siebie. Potem ciągnęła dalej, wymownie podnosząc brew: powiesz jej sam to WSZYSTKO, prawda?
Po chwili, którą zostawiła Dorianowi, ciągnęła dalej:
- Jednak Ana ma trochę racji: nie wiemy, gdzie jej szukać… Domyślam się, że już dzwoniłeś do Arii? – Kiedy blondyn kiwnął głową, powiedziała jeszcze: Trochę ciężko… Ona potrafi się zaszyć. Ale mam chyba pewien pomysł…

I uśmiechnęła się wesoło do swoich myśli. Ruszyła w kierunku serwisu TARDIS-ów. Gdy oglądnęła się za siebie, dwójka Władców Czasu nadal stała nieruchomo w miejscu. Pogoniła ich więc:
- No ruszcie się!
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Elliana Noelle Orionis on Pon Lis 11, 2013 7:30 pm

Wyszły z mieszkanie w wisielczym nastroju. Błądziły przez pewien czas bez celu, rozmawiając. Rozważały różne opcje wybrnięcia z sytuacji, w której Scarlett została postawiona pięć lat temu, ale tak naprawdę obie dobrze wiedziały, że rozwiązanie nie istnieje. Ellie nigdy nie dowiedziała się, czym Aleksander zaszantażował córkę, by zmusić ją do zaręczyn z Chrisem, ale jedno było pewne - metoda generała była nadzwyczaj skuteczna.
Nieświadomie zawędrowały w okolice kawiarni.
- Wchodzimy? - spytała Orionisówna bez przekonania, wpatrując się w wiszący nad wejściem szyld.
avatar
Elliana Noelle Orionis

Liczba postów : 56
Join date : 30/12/2012
Age : 465
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Pon Lis 11, 2013 7:42 pm

- Wszystko mi jedno - odpowiedziała ponuro. Nie chciała psuć humoru swojej przyjaciółce, lecz jednocześnie była jej wdzięczna za to, że nie zostawiła jej samej w tej beznadziejnej sytuacji. Weszły do lokalu, jak zwykle uciszając towarzystwo zebrane w środku. Teraz, z perspektywy czasu takie zachowanie zaczynało Lettie śmieszyć, choć wciąż pozostawiało nutkę zadowolenia z wywoływania tekiej reakcji. Usiadły do stolika i zamówily coś do picia. Po szybkim dostarczeniu napojów na ich stolik, Scarlett spytała o coś, o czym nigdy nie rozpawiały:
- A co u twojego brata? - bezcelowo mieszała słomką zawartość szklanki.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Elliana Noelle Orionis on Pon Lis 11, 2013 8:16 pm

Elliana rozchyliła usta ze zdziwienia, a jej oczy zrobiły się okrągłe jak planety. Było to pytanie, jakiego nigdy nie spodziewała się usłyszeć od Scarlett, nawet za tysiąc lat.
- Właśnie miałam do niego dzwonić... - wymamrotała, nie do końca wiedząc, co odpowiedzieć. Po chwili jednak zebrała myśli i postanowiła nie robić z tego wydarzenia wielkiej sensacji. - To co zawsze, lata to tu, to tam i wkręca się w dziwne przygody - zaśmiała się cichutko na wspomnienie o bracie. Uniosła filiżankę do ust, pociągając sporego łyka swojej kawy. Nagle coś jej przyszło do głowy.
- Może pomożesz mi znaleźć pomysł na prezent dla Cade'a? Dawno niczego mu nie dałam i rozglądam się za czymś fajnym.
avatar
Elliana Noelle Orionis

Liczba postów : 56
Join date : 30/12/2012
Age : 465
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Pon Lis 11, 2013 8:47 pm

- Jasne. Wszystko jest lepsze od użalania się nad własnym losem - skomentowała próbując choć na chwilę zapomnieć o wszystkim związanym z Christopherem.
Wzięła łyk napoju, po czym sięgnęła po telefon, wpisując jakieś kluczowe hasła, które mogłyby pomóc w znalezieniu czegoś odpowiedniego dla Cade'a.
Pokazała Ellie kilka rezultatów i ustaliły, że przemyślą je potem jeszcze raz, a teraz zajmą się czymś, co mogłoby poprawić ich humory.
- Co powiesz na podrywanie jakichś fajnych chłopaków? - rozpromieniła się Scarlett. - Może kogoś tobie znajdziemy? - Yhym, taaaaa... - To ja sobie popodrywam Christophera... - Ah te przyzwyczajenia...
Nagle do głowy przyszedł jej cuuudowny pomysł: obgadajmy kogoś!
- Haha, El, widziałaś ostatnio Zoe? - na jej twarzy pojawił się złośliwy uśmiech. - Jak ona nie wstydzi się wychodzić z taką twarzą na światło dzienne?

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Elliana Noelle Orionis on Pon Lis 11, 2013 9:01 pm

Ellie roześmiała się serdecznie na wzmiankę o Zo. Starała się nie nastawiać negatywnie do przyjaciółki Cadana, ale Lettie w swojej antypatii do tamtej była na tyle urocza i zabawna, że nie sposób było nie lubić tych jej złośliwych uwag. A sama Zoey była... no cóż, specyficzna w oczach przeciętnej Władczyni Czasu, nie wspominając już o nieprzeciętnych przedstawicielkach tego zacnego gatunku, jakimi niewątpliwie były i Lett i Elliana. Zawsze dziwnie uczesana i dziwnie ubrana chłopczyca... Trudno było ją zrozumieć.
- Dawno jej nie widziałam, może regenerowała w coś trochę bardziej przystojnego? - odparła, ukazując ząbki w szerokim uśmiechu.
avatar
Elliana Noelle Orionis

Liczba postów : 56
Join date : 30/12/2012
Age : 465
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Pon Lis 11, 2013 9:13 pm

- Bardziej pomogłaby tu zmiana płci, ale odkąd żyję nie słyszałam o takim przypadku... - także uśmiechnęła się od ucha do ucha. Jest naprawdę niewiele osób, które Scarlett darzyła nienawiścią. Fakt faktem dla innych jest niemiła, lecz są oni dla niej obojętni. - Od ostatniej naszej... jakby to nazwać...rozmowy mięło wiele czasu, ale mogę cię zapewnić, że nie należała ona do przyjemnych. No a przynajmniej dla niej - ciągle uśmiechnięta paplała co ślina na język przyniesie. - A tak bej de łej, miałaś kontakt ze swoimi rodzicami? - zaciekawiła się. Uświadomiła sobie, że Elliana rzadko porusza ich temat.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

#8
avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Elliana Noelle Orionis on Pon Lis 11, 2013 9:28 pm

- Czasami mama wysyła mi wiadomości, ale od ostatniego razu... sama zresztą wiesz. Nie mam ochoty na udawanie - ucięła stanowczo, nie chciała rozmawiać o rodzicach i o tym, co jej wywinęli. Obie wiedziały dokładnie, jaki był powód przeprowadzki Ellie do domu Lettie. Ich układ sprawdzał się świetnie, bo dzięki temu Estellonówna miała wymówkę, by nie zamieszkać z Chrisem, a Orionisówna nie musiała użerać się z tymi kłamliwymi bestiami, jakie ją spłodziły. Gdyby nie to, że obie kobiety się wzajemnie potrzebowały, El pewnie już dawno dołączyłaby do Cade'a na banicji.
- Moze Chris powinien pogadać z Aleksandrem?- spytała w końcu bez entuzjazmu. - Powie, że się rozmyślił, albo coś...
avatar
Elliana Noelle Orionis

Liczba postów : 56
Join date : 30/12/2012
Age : 465
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Wto Lis 12, 2013 8:56 am

- Sądzę, że mój ojciec to przewidział - smutno odpowiedziała. - Pewnie ma milion asów w rękawie... - zerknęła smutnym wzrokiem na przyjaciółkę. - Jeszcze tak sobie przypominam, jak kiedyś obiecałam sobie, że coś wymyślę. Że nie pozwolę ojcu sterować moim życiem - wspominała. - Ale teraz? Teraz to mam ochotę jedynie żyć sobie spokojnie bez żadnych utrudnień: oczywiście mam na myśli Aleksandra.
Wzruszyła nagle ramionami wybudzając się z zamyślenia. I już nieco pogodniej, jakby zaręczyny nie były niczym ważnym powiedziała:
- Trudno - przynajmniej mogła udawać, że jest wszystko w porządku. - Przecież z Chrisa niezła dupa - tłumaczyła sama sobie. - I jest miły...i... ogólnie... jest... facetem... - uśmiechnęła się w bezradności i oparła głowę na ręce. - Boże, Ellie... Idę golić żyły.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

#8
avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Pod kopułą"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia 'Petit Appetite'
» Kawiarnia "Kocie Oko"
» Kawiarnia
» Kawiarnia "Termin"

fghj :: Lokalizacje :: Gallifrey :: Miasto

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach