Rzym

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Rzym

Pisanie by Ethan Carter on Pon Paź 14, 2013 5:16 pm

Zamrugał. Raz, potem drugi... Nie, nie było to złudzenie. Może sen? Uszczypnął się w ramię. Nadal stał wewnątrz gigantycznego schowka na szczotki. Odwrócił się i przestąpił przez próg. Na zewnątrz był ten sam, co zawsze, zwykły, ciemny korytarz, oświetlony jarzeniówkami. Napis na drzwiach wskazywał jasno, jakie pomieszczenie się za nimi znajduje. Nie mogło być mowy, żeby to, co było tam w środku, mogło się tam rzeczywiście zmieścić. Metr obok znajdował się już inny pokój, z którego Ethan właśnie wyszedł...
Ponownie wkroczył do wnętrza, ostrożnie i nieufnie. Rozejrzał się na boki, znów utkwił spojrzenie w inspektorce.
-Jest większy w środku - oznajmił błyskotliwie.
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Pon Paź 14, 2013 5:23 pm

349273042134 do potęgi czwartej... - Robespiere marszcząc w skupieniu czoło wpatrywał się w kartki rozrzucone na jego stoliku. Kątem oka zauważył nadejście kogoś z ekipy, jednak zignorował to, mając nadzieję, że tym razem wszyscy zostawią go w spokoju. Odbił się od dna otchłani liczby dopiero gdy dobiło się do niego czyjeś natrętne chrząknięcie. Z westchnieniem rezygnacji uniósł wzrok, napotykając twarz skrzypaczki Zoe. Czekał cierpliwie aż ta się wysłowi, po czym spokojnie oparł się na krześle dając sobie chwilę przerwy przed udzieleniem odpowiedzi.
- Elliot, jak sądzę, zatwierdził ją już wcześniej. Z moją osobistą aprobatą. Jeśli wnieśliście jakieś zmiany, zrobiliście to na własną odpowiedzialność i nie mam zamiaru przykładać do tego ręki - oświadczył w końcu tonem typowego służbisty.
Spojrzał na kobietę wyzywającym wzrokiem. Nie miał zamiaru ułatwiać jej łzawego pojednania, którego ewidentnie potrzebowała.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Dalishya Andraste on Pon Paź 14, 2013 5:42 pm

Z zainteresowaniem obserwowała reakcję mężczyzny w zetknięciu z pozaziemską technologią. Słysząc niemal programowe stwierdzenie, nie mogła powstrzymać chichotu.
- Nawet nie wiesz jak trafne jest to stwierdzenie - orzekła wesoło. - Czasami sama zastanawiam się ile właściwie jest tu pokoi.
Zamilkła na chwilę, czekając by do mężczyzny dotarł sens jego własnych słów. Zemdleć raczej nie powinien, ale kto wie, może zechce uciec. Głupio by było, gdyby zrobił z siebie świra, bo wtedy Dali byłaby na planie tego filmu spalona.
- Dobrze się czujesz? - spytała z troską.
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 774
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Ethan Carter on Pon Paź 14, 2013 6:11 pm

-Jakim cudem jest większy w środku? - Mężczyzna czuł, że w tej chwili jego mózg odseparował wszystkie inne bodźce, skupiając się tylko na tej jednej kwestii. Zupełnie tak, jakby miał eksplodować, jeśli zacznie się zastanawiać, co prawdziwy... eee... statek kosmiczny robi na planie zdjęciowym marnego filmiku. Z uporem wgapiał się w otaczające go ściany, próbując jakoś wyjaśnić tę zagadkę. Jakim cudem on jest większy w środku?!
Przysiadł na niewielkim stopniu, prowadzącym do czegoś, co było chyba odpowiednikiem konsoli z modelu Roba. Nadal uparcie milczał. Nagle dopadła go jeszcze jedna wątpliwość...
- Jesteś kosmitką! - miało to być pytanie, ale nie wiedzieć czemu - zabrzmiało jak oskarżenie.
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Pon Paź 14, 2013 6:43 pm

A więc nie chcesz mojej wyciągniętej dłoni? Taki z ciebie pan-co-to-nie-ja? Phi. Jeszcze zobaczymy. Ale nie myśl, że będę się przed tobą korzyć. Od razu zmienił się jej nastrój, ton głosu i odcień oczu - zrobiły się bardzo ciemne. W tamtej chwili miała ochotę mu przyfasolić. Tak pięknie by wyglądał z siną śliwą pod tym oczkiem... Ach... A, i te głupie "fanki" by się rozpierzchły w mig. Same superlatywy. Jednak na razie poprzestała na słowach:
- A więc nadworny szlachcic nie zechce ruszyć swoich szanownych czterech liter? Nie, to nie. Ale myślałam, że twoim zadaniem jest pomagać na planie. Jest wiele osób, które się tym zainteresują...
Dotąd tylko jedna osoba wywoływała w niej takie emocje.
- Jesteś taki sam jak Scarlett - skrzywiła się przy tym imieniu, przypominając sobie wstrętną blondi. - Tu, na Ziemi, miało być inaczej. A jednak wszędzie natknę się na takiego zadufanego w sobie, nie widzącego nic poza czubek własnego nosa ignoranta. Jeszcze jeden taki i pomyślę, że ich przyciągam - mówiła do siebie po cichu.
Już miała odejść, kiedy sobie coś przypomniała: wzięła spośród leżących na stoliku papierów sklerotkę oraz długopis, napisała coś, robiąc to tak umiejętnie, że mężczyzna nie miał szans zobaczyć, co robi, i... przykleiła kartkę na czoło zaskoczonego faceta.
A na kartce było napisane: "14881964612205106868661670510268444220419889936".
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Dalishya Andraste on Pon Paź 14, 2013 6:45 pm

Biedny, zagubiony człowiek, a jednak dalej stara się wszystko pojąć. Idealne zobrazowanie tej rasy - naszła Władczynię refleksja.
Zamknęła otwarte na oścież drzwi. Na dziś wystarczy mi odwiedzających. Po czym oparła się spokojnie o balustradkę. Czekała. W końcu człowiek najwyraźniej pogodził się z rozmiarami statku i przeszedł do innych kwestii. Dali na krótko zmarszczyła brwi, słysząc jego oskarżycielski ton. Głos miała jednak wciąż spokojny, przecież to nie pierwsza taka akcja.
- Nie ja jedna. Dla mnie to ty jesteś kosmitą, wiesz? - uśmiechnęła się lekko. W takich sytuacjach ksenofobia była całkowicie naturalna dla ludzi. Nagle sprawdzały się wszystkie szalone teorie na temat UFO, a nawet więcej. A jednak każdy Człowiek reagował na te informacje inaczej i dlatego nigdy jej się to nie nudziło. Obserwowała dalej mężczyznę, starając się sprawiać wrażenie niegroźnej.
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 774
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Pon Paź 14, 2013 8:31 pm

Krzyki rudzielca nie robiły na nim szczególnego wrażenia, toteż dalej siedział rozparty na swoim składanym krzesełku. Kiedy jednak dziewczyna zamaszystym gestem plasnęła w jego czoło kartką, oniemiał na chwilę. Ale tylko na chwilę. Zerwał się na równe nogi, po czym zerwał też sticker z głowy.
- Jesteś psychiczna - odparował. Rzucił okiem na trzymaną w dłoni karteczkę. - I podglądasz cudze obliczenia - a to, że bardzo szybko liczysz wcale nie znaczy, że masz u mnie plus. - Już lepiej idź nagrywać ten klip, bo jeszcze sobie porozmawiamy. Później.
Pozostawiając te słowa, by wybrzmiały w powietrzu, Donovan z trzaskiem zamknął segregator i krokiem sugerującym wzburzenie udał się do swojej przyczepy.

***

Od kilku godzin siedział pochylony nad obliczeniami, ale wyjątkowo nie mógł się skupić. Jakim cholernym cudem ktoś mógł liczyć szybciej od niego? Spotkał się z czymś takim pierwszy raz w życiu. Wiem! Spojrzała na moje obliczenia kiedy ją ignorowałem i na pewno policzyła to szybko kalkulatorem w telefonie. Genialne.
W głębi siebie wiedział, że to nie była prawda. Na chwilę obecną wystarczyło mu jednak wmawianie sobie, że Zoe oszukuje. Odetchnął i uśmiechnął się lekko ignorując rozum, który dobijał się do jego świadomości z naręczem faktów.
W pomieszczeniu rozległo się pukanie do drzwi. Robespiere zerknął na nie, zastanawiając się, któż to mógł przyjść. Podniósł się ze swojego miejsca z zamiarem zdobycia odpowiedzi.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Wto Paź 15, 2013 4:32 pm

- Hahahahaha - nie mogła opanować śmiechu po słowach mężczyzny, jednocześnie jakby potwierdzając jego przypuszczenia. - Ty nie jesteś inny.
Jakoś ją rozbawiło jego wzburzenie. A szczególnie, że ONA - zwykła skrzypaczka - podpowiedziała wynik JEMU - wielkiemu profesorowi - i ciężko mu było jej podziękować. Wcześniejszy gniew prawie całkowicie się ulotnił, a pozostało to rozbawienie, które ogarniało całą jej istotę. Objawiało się ono jej rozbrajającym uśmiechem, dzięki któremu ukazywała cały rząd białych zębów. Już kiedy Donovan odchodził rozemocjonowanym krokiem, krzyknęła jeszcze za nim: I tak się ciebie nie boję!

***

To był ciężki dzień dla Zo. Ok, lubiła grać na skrzypcach i przy tym się ruszać, ale niekończące się duble mogły w końcu zwalić z nóg. Nawet Władcę. Ale w ostatecznym rachunku był to dobry dzień - klip po montażu powinien być oszałamiający, bo każdy z ekipy dawał z siebie wszystko, a Ruda zachęcała i motywowała do pracy. Kiedy więc usiadła na swoim łóżku i zrzuciła z nóg niewygodne szpilki, przyszła refleksja na temat Robespiera. Owszem, potem ją rozbawił, ale potrafił być tak irytujący! I dumny. Zbyt dumny. Jak Władca Czasu. To dlatego od nich uciekła... Postanowiła więc pójść do Elliota i pogadać z nim o zachowaniu mężczyzny. Jako reżyser powinien chyba umieć jakoś na niego wpłynąć? Szybko więc przebrała się w coś wygodniejszego i ruszyła w stronę przyczep.

Jedna, druga, trzecia... To chyba ta, prawda? Tak mi się zdaje. Że też musi być tak ciemno, że nic nie widać. Aj tam, chyba nikt mnie nie zje? Zapukała do drzwi trzeciej przyczepy, jednak zamiast oczekiwanego Elliota w drzwiach ukazał się nie kto inny jak... Rob! Trochę Zoe zatkało, ale po chwili odzyskała rezon i powiedziała, opierając prawą dłoń na biodrze i lekko przekrzywiając głowę:
- To co chciałeś mi powiedzieć?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Wto Paź 15, 2013 7:17 pm

Za drzwiami kryła się właśnie sprawczyni dzisiejszego zamieszania. Przez chwilę wyglądała na zmieszaną, jakby zabłądziła. Szybko się jednak pozbierała i zaczęła zaczepnie.
- Chciałem, żebyśmy wyjaśnili sobie kilka kwestii. Może wejdziesz i usiądziesz?
Odsunął się do wewnątrz odsłaniając przejście i wskazał dziewczynie krzesło. Odczekał chwilę, aż zajmie miejsce, po czym przyciągnął sobie drugie krzesło i usiadł naprzeciwko niej. Opierając łokcie na kolanach, przyglądał się rudej w skupieniu. Przez chwilę milczał, po czym szybkim gestem chwycił ze stołu kartkę, którą tego samego dnia miał na czole.
- Po pierwsze. Możesz mi powiedzieć co to ma być?
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Wto Paź 15, 2013 8:27 pm

W środku pomieszczenia, a szczególnie na biurku panował nieporządek (delikatnie mówiąc). Jednak znalazło się wolne krzesło dla niej i dla mężczyzny. Przez jakiś czas przyglądał się jej, a ona jemu oraz wnętrzu przyczepy. Nic szczególnego tam nie było, oprócz wszędzie walających się papierów z obliczeniami, rysunkami i planami... Kiedy Zo chciała wyczytać z nich coś więcej, Rob gwałtownie zadał pytanie.
- A co tu wyjaśniać? Po prostu umiem szybko liczyć. Szybciej niż ty, dodam. Mam tak od zawsze. Czyżby urażona męska duma? - znowu się do niego wyszczerzyła i była ciekawa jego reakcji.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Wto Paź 15, 2013 8:36 pm

- Nie zaczynaj, bo nie zaprosiłem cię tutaj żeby się kłócić.
Czuł się jakby rozmawiał ze zbuntowaną nastolatką, która każde zdanie odbiera jak atak. Z resztą, jej wygląd doskonale wpasowywał się w ten opis.
- Dobra, no to ile to jest 54632819 do szóstej? Żart - dodał szybko. Nie chciał ryzykować, by nie okazało się, że dziewczyna naprawdę jest ekstremalnie dobra. - Skoro jesteś taką świetną matematyczką, to dlaczego na co dzień zajmujesz się skrzypcami?
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Ethan Carter on Wto Paź 15, 2013 8:36 pm

Było coś niesamowicie wkurzającego w postawie tej... jak jej tam. Spokojna i łagodna, niczym cierpliwa mamusia. Miał ochotę się do niej wydrzeć, ale skupił wszystkie swoje umiejętności aktorskie na misji pozostania w bezruchu. Zaczynało do niego docierać, że jakkolwiek się zachowa, będzie stroną przegraną. To, co wiedział na temat kosmitów, zamykało się w kilkunastu filmach science-fiction. Czy zatem można Ethana winić za jego reakcję?
- Czego od nas chcesz? - spytał zimno. -To początek inwazji?
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Wto Paź 15, 2013 8:50 pm

Już miała na końcu języka odpowiedź. Po prostu pojawiła się ona w jej głowie. Jednak Rob zadał następne pytanie.
- Po prostu tu lubię. A teraz mam trochę czasu, żeby oddać się tej pasji - Władca Czasu nie ma czasu. Heh. - Ostatnio się przeniosłam i zmieniłam swoje zajęcie. Wcześniej zajmowałam się trochę matematyką - uważała to za dostateczną odpowiedź, jak dla niego. - A ty? W sumie co robisz i czemu tu jesteś - jak słyszałam, taki świetny profesor?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Dalishya Andraste on Wto Paź 15, 2013 9:04 pm

- To faza infiltracji - odparła tajemniczym, niskim głosem, pochylając się nieznacznie w jego stronę. Po chwili wybuchnęła śmiechem.
- Nie no ale poważnie. Głupik z ciebie - dodała wesoło. - Przyleciałam bo się nudzę i szukam we Wszechświecie rozrywek. Nie będzie żadnej inwazji. Chyba że w jakimś filmie.
Przeszła obok niego i znów zaczęła przestawiać pokrętła na konsoli.
- Jak będziesz siedział na ziemi to dostaniesz owcy, czy jak to tam się mówi. Poza tym, fotele są o wiele wygodniejsze. Jak chcesz, to ci mogę coś zaprezentować - rzuciła przez ramię.
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 774
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Wto Paź 15, 2013 9:19 pm

- Jak sama wspomniałaś, jestem wykładowcą. Mam tu udzielać konsultacji merytorycznych, ale z niewiadomych mi przyczyn Elliot upiera się, żebym również nadzorował wszystko na bieżąco. Nic specjalnego - machnął lekceważąco ręką. Zgarnął z biurka kilka kartek i zaczął uderzać nimi lekko w blat, by zbić je w równy plik. Przy okazji dał sobie chwilę czasu na zebranie myśli przed zadaniem kolejnego pytania.
- Wracając do kwestii twojej przeprowadzki. Wcześniej powiedziałaś, że "na Ziemi miało być inaczej". O co chodziło? I kto to jest Scarlett? - wypowiedziawszy pytanie znów skierował wzrok na twarz rudzielca, by wyłapać wszelkie ewentualne próby krętactwa.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Wto Paź 15, 2013 9:32 pm

W sumie niczego specjalnego się nie dowiedziała. Za to on dotknął bardzo wrażliwej dla niej kwestii. Na początku jej oczy stały się smutne, a potem skrzywiła się z powodu wspomnień, jak i uświadomienia sobie pewnego faktu: ten Robespiere dowiedział się zbyt dużo. Nie pomyślałam, że jest przecież profesorem fizyki. Musi logicznie myśleć. Ależ stałam się nieostrożna. Cadan, gdzie jesteś?! Westchnęła.
- Powiedzmy, że musiałam opuścić swoją ojczyznę. A Scarlett to wredne babsko, które stanęło na mojej drodze - nawet teraz na myśl o niej aż zaciskała pięści z nienawiści.
Zaczęła w myślach odliczać do 10, a potem powiedziała:
- Jesteś rodowitym Rzymianinem? I... masz może trochę wody?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Wto Paź 15, 2013 9:49 pm

Mieszanka uczuć na twarzy dziewczyny była bardzo czytelna. Rob trafił w sedno. Albo gdzieś wystarczająco blisko niego.
- Czyli z tego wynika, że też jestem wrednym babskiem, tak? - rzucił żartobliwie wstając. - Jakaś woda gdzieś tu powinna być - rzucił w eter. Szukając butelki pod tonami papierów, postanowił odpowiedzieć na pytanie, by dać dziewczynie chwilę na ochłonięcie.
- Podobno urodziłem się w Wenecji, ale odkąd pamiętam mieszkam w Rzymie. Cholerne staroświeckie, wychowanie. Miałem strasznie surową babkę. O znalazłem - oświadczył w końcu wyciągając butelkę. - Cholera, to wermut. Szukać dalej czy może być?
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Wto Paź 15, 2013 9:54 pm

- Zawsze myślałam, że nie, ale kto wie? A może po prostu trafiła kosa na kamień...
O teraz już coś ma. I jest trop.
- Wenecja to bardzo piękne miasto. To byłeś wychowywany przez babkę? I jak to staroświeckie? Może to rozwiń? - Po chwili zastanowienia odpowiedziała: A daj co masz.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Wto Paź 15, 2013 10:04 pm

Ewidentnie nie chciała mówić o sobie. Robespiere'owi to nie przeszkadzało, i tak się kiedyś wszystkiego miał zamiar dowiedzieć. Postawił butelkę na stole i szukając szklanek kontynuował.
- Moja babka była dziwna. Wpajała mi do głowy zasady dobrego wychowania. Musiałem wiecznie żyć według regulaminów i zasad. Teraz łamię je gdy tylko mogę i sprawie mi to niezwykłą przyjemność.
Uśmiechnął się lekko, stawiając na blacie zdobyte szklanki. Odkorkował butelkę i nalał trochę płynu do każdej.
- Nigdy nie poznałem rodziców. Z resztą, nie zależy mi na tym jakoś szczególnie - liczył ma to, że jego szczerość jakoś przełamie upór Zoe. - Ale wydaje mi się też, że ty jesteś takim typem osoby, która ma mnóstwo bliskich i przyjaciół. Trafiłem?
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Wto Paź 15, 2013 10:17 pm

- Czyli taki dziecinno-dorosły buntownik. Chyba nie przeszkadza ci taka ocena? - nie wyglądał na takiego, żeby mu przeszkadzała, no i w sumie już wypowiedziała te słowa, ale jakoś tak zapytała z grzeczności.
- Ja bym na twoim miejscu ich szukała, wypytywała, szczególnie, że miałeś blisko babkę.
Po jego pytaniu pozostawiła chwilę ciszy. Wpatrzyła się w szklankę (Trochę brudna - widać ślady palców.), a potem upiła łyk płynu. Skomentowała jego smak:
- Nawet dobry. Hmm... Niby tak rzeczywiście jest - gdzie się nie znajdę, mam znajomych, przyjaciół... Zawsze staram się być miła i chyba ich do siebie przyciągam. Ale czy to są moi prawdziwi bliscy? - aż sama się zastanowiła i ostatnie pytanie wybrzmiewało w ciszy. Pociągnęła kolejny łyk, który rozgrzewał gardło, nim na nie odpowiedziała: Chyba mimo wszystko nie. Bo wiesz, dla mnie przyjaciel to ktoś, komu powiedzieć dosłownie wszystko. Jest taka jedna osoba... Ale daleko stąd...
W myślach sama się zdziwiła swojemu słowotokowi, ale czuła przez skórę, że może mu to powiedzieć.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Sro Paź 16, 2013 4:24 pm

Cierpliwie słuchał dziewczyny czekając aż ta się wygada. Z zadowoleniem stwierdził, że udało mu się osiągnąć to co chciał. Można powiedzieć, że okiełznałem lwa - uśmiechnął się lekko do własnej myśli.
Wiedział, że w Zoe coś przeskoczyło. Wydawało mu się też, że dzięki temu nie powinna sprawiać więcej problemów. Uznał, że doza szczerości jak na jeden wieczór jest wystarczająca, a i nie chciał żeby ktoś zobaczył skrzypaczkę w stanie upojenia alkoholowego wchodzącą z jego przyczepy. Na szczęście Zoe nie była jeszcze wcale wystawiona, ale przezorny jest podobno zawsze ubezpieczony.
- Wiesz, nie chciałbym cię wyganiać, ale jest już dość późno a ja wracam zwykle na noc do domu - powiedział uprzejmie, zakręcając butelkę. - Może cię odprowadzę? - zaproponował.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Ethan Carter on Sro Paź 16, 2013 5:39 pm

Huk w głowie chwilowo ustał. Wykorzystując dogodność tej sytuacji, Ethan dźwignął się powoli z podłogi i ostrożnie zbliżył do kobiety, zachowując bezpieczną odległość dwóch metrów. Była taka spokojna...
- Dlaczego wyglądasz jak człowiek? - zapytał podejrzliwie. - Zabiłaś kogoś, żeby zdobyć to przebranie?
Sam nie wiedział dlaczego, być może ze względu na swą wrodzoną arogancję, ale nie bał się jej. Przecież gdyby chciała ci coś zrobić, już byś nie żył. Tak jak i cała ekipa - tłumaczył samemu sobie. Czekając na odpowiedź, w zamyśleniu musnął fragment konsoli. Nie wyglądała nawet w połowie tak majestatycznie, jak ta stworzona przez Donovana, ale niemal namacalnie odczuwało się jej moc. Carter leniwie uniósł dłoń i skierował ją ku pierwszej lepszej dźwigni.
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Dalishya Andraste on Sro Paź 16, 2013 6:32 pm

- Fascynująca teoria. W jakim filmie się to pojawiło? - odparła nie patrząc na niego. - A tak poważnie, to po prostu tak mamy. Wszyscy tak zwani Władcy Czasu są podobni do ludzi. Jesteśmy tylko bardziej... odporni na urazy. No i mamy dwa serca.
Kończąc zdanie zerknęła kątem oka na mężczyznę. Dokładnie w momencie gdy jego dłoń już prawie połączyła się z dźwignią.
- Ej, ej. Nie dotykaj. To że na planie możesz przestawiać sobie dowolnie dźwignie, nie znaczy, że ja ci na to pozwolę. To wszystko musi być wykonywane kolejno. Masz, trzymaj tę - wskazała na zieloną wajchę. - Kiedy ci powiem, zaczniesz ją stopniowo podnosić do góry.
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 774
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Ethan Carter on Sro Paź 16, 2013 7:02 pm

Najpewniej dostał wtedy zaćmienia mózgu. Bo jak inaczej można nazwać tak upartą ignorancję dla wszystkich, napływających z zewnątrz ostrzegawczych sygnałów? Na Ziemię przylatuje kosmitka, zgarnia Ethana do swojego statku, mówi trzy krótkie zdania, a on... On się daje zagadać. Tępo wpatrując się we wskazywany przez blondynkę przedmiot, machinalnie wyciągnął do niego dłoń. Bezrefleksyjnie czekał na instrukcje.
Właściwie, to nie przemyślał pewnej kwestii... Po co oni właściwie coś w tej konsoli przestawiali...?
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Sro Paź 16, 2013 7:50 pm

Trochę tęsknie spojrzała na butelkę, bo alkohol był naprawdę dobry. Jednak Rob nie mógł wiedzieć, że Zo nie mogła się upić, a wychodząca w stanie upojenia alkoholowego z jego przyczepy musiałaby wyglądać dwuznacznie. Chętnie zgodziła się na odprowadzenie, choć w drodze raczej milczeli, pogrążeni w swoich myślach. Potem się pożegnali jakby byli zwykłymi znajomymi i każde z nich poszło w swoją stronę.

Zoe po ogarnięciu się, a przed zaśnięciem myślała o Gallifrey, o swoich znajomych i o Cadanie...

***

Następnego dnia mieli razem z ekipą tworzyć różne ścieżki dźwiękowe, ale, na szczęście, nie musieli tak wcześnie wstawać, jak poprzednio. No i nie musieli wyglądać - wystarczało dobrze grać. Co nie znaczy, że Ruda nie zrobiła sobie makijażu, nawet się szczególniej niż zwykle postarała. Kiedy już przyszła na plan, rzuciła z uśmiechem do stojącej blisko osoby:
- Hej! Jak się masz?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Dziadzio Rzym!

fghj :: Lokalizacje :: Ziemia

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach