Rzym

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Rzym

Pisanie by Dalishya Andraste on Sro Paź 16, 2013 8:08 pm

Ethan spełnił jej polecenie bez żadnego protestu, co przyjęła z niejakim zdziwieniem. Przecież ludzie właśnie to mieli do siebie - że wiecznie dyskutowali. Spojrzała na niego nieco podejrzliwie.
- Czyli w tym filmie latacie po kosmosie tak? - rzuciła retorycznie. - A powiedz mi. Widziałeś kiedyś prawdziwy kosmos?
Albion zatrząsł się lekko po czym ustabilizował pozycję.
- Otwórz drzwi - zachęciła mężczyznę.
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 774
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Czw Paź 17, 2013 3:22 pm

Po powrocie do domu Rob snuł się przez jakiś czas po kątach. Właśnie tego dnia zostało ono posprzątane i Donovan nie mógł się w tym porządku odnaleźć. Przysiadł na chwilę w fotelu jednak tylko po to by zaraz gwałtownie wstać i energicznym krokiem podejść do biblioteczki. Przekartkował pierwszą lepszą książkę zapamiętując prawie połowę treści. Rzucił tomik na podłogę. Później w jego ślady poszło jeszcze kilka kolejnych. Sam nie wiedział dlaczego czuł takie zdenerwowanie, ale coś zwyczajnie nie dawało mu usiedzieć w miejscu. W końcu walnął się na łóżko, gdzie momentalnie zasnął.

***

- Odsuń się, będę regenerować! - rozległ się w ciemności przepełniony bólem kobiecy głos. Chwilę po tym wszystko eksplodowało światłem. Robespiere po raz kolejny przyjmował formę światła zamkniętego w tubie. Jego otoczenie płonęło tak, że czuł jakby to jego spalano żywcem. Rozległ się okropny trzask i jedna z kolumienek wewnątrz pomieszczenia runęła na podłogę.
- Lorano! - krzyczał tym razem męski głos.

- Dobra, znikaj stąd bo muszę uruchomić protokoły awaryjne - rozległ się w głowie Roba obcy, nieludzki głos. Poczuł jakby był wyciągany w dół.

***

Otworzył oczy, które wciąż bolały go od nadmiaru światła. Realne sny były takie strasznie męczące. Wstał ociężale i z dezaprobatą stwierdził że zasnął w ubraniu z poprzedniego dnia. Wziął prysznic i przebrał się niespiesznie, pomimo świadomości, że był już spóźniony.
Nim dotarł na plan była już prawie dwunasta. Pierwsze swoje kroki skierował do bufetu, bo wybitnie potrzebował kawy.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Czw Paź 17, 2013 9:24 pm

- W porządku. A jak się uśmiechasz, to jeszcze lepiej - skomplementował ją jeden z kolegów.
- Nie przesadzaj - odpowiedziała Zoe. - Lepiej zabierajmy się do pracy, bo to już końcówka nagrań.
Jak poradziła, tak zrobili. A że dobrze umieli swoje nuty, to granie szło mi w miarę gładko. Po dwóch godzinach rozegrania się i wstępnych nagrań, Ruda zarządziła przerwę. Była już dwunasta, a ona nie miała nic w ustach od lekkiego śniadania, więc zwróciła swe kroki w kierunku bufetu, by zjeść jakieś ciastko i wypić kawę.

Zamówiła kawałek dość słodkiej krówki i ciemną, gorzką i mocną kawę. Przy jednym ze stolików zauważyła Roba i Elliota, więc podeszła do nich raźnym krokiem i zapytała:
- Mogę?
Kiedy już się dosiadła, powiedziała wesoło:
- To co tam dziubaski? O czym tak konspiracyjnie szepczecie?
I wzięła do ust pierwszy kawałek ciasta, przymykając przy tym oczy, ponieważ naprawdę był pyszny.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Czw Paź 17, 2013 9:43 pm

Siadł przy stoliku i tępo wgapiał się w kubek z kawą, co nie zdarzało mu się często. Obrazy ze snu już się zamazywały, jak zwykle z resztą. Wciągnął nosem zapach gorącego napoju i od razu poczuł się lepiej. Gdy pochłaniał pierwszy łyk, naprzeciwko niego przysiadł się Elliot.
- Za kilka dni kończymy zdjęcia w Rzymie i przenosimy się do studia. Podejrzewam, że nie chcesz z nami jechać.
- I słusznie podejrzewasz - wciął się Robespiere.
- W takim razie zgaduję, że przyszedł najwyższy czas kiedy podziękuję ci za współpracę i oznajmię, że twoje honorarium zostanie przesłane na konto.
- Nie będę ukrywał, że miło mi to słyszeć. Muszę przyznać, że tęsknię już za uniwersytetem.  Chociaż praca na planie też była ciekawym doświadczeniem.
W tej chwili do stolika dosiadła się Zoe. Elliot chyba był zszokowany tym, ze dziewczyna z własnej woli dosiadła się do stolika Donovana.
- O pracy jak zwykle - odparł niezrażony tym Gordon. - A muszę przyznać, że Elliot zna się na tym jak mało kto. W końcu właśnie rozwiązaliśmy umowę o pracę - dodał żartobliwym tonem.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Czw Paź 17, 2013 10:04 pm

- Ooo. To już kończysz pracę? - powiedziała zawiedzionym tonem. - Ja jeszcze muszę kilka dni tu pobyć jeszcze.
Zdziwiony Elliot wybałuszył tylko oczy, ale nic na ten temat nie powiedział. Rzekł jedynie:
- To może ja już pójdę...
I nikt go nie zatrzymywał. Zoe powiedziała jeszcze do Roba:
- To już nie będziesz potrzebny? Przecież jeszcze kręcą jakieś sceny. - Potem dodała: Nie wiem, jak Tobie, ale mnie się dobrze z Tobą wczoraj rozmawiało. Może to kiedyś w najbliższej przyszłości powtórzymy?
Czekając na odpowiedź, popiła solidny łyk kawy.


Ostatnio zmieniony przez Zoe Cameron dnia Pią Paź 18, 2013 1:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Pią Paź 18, 2013 1:07 pm

Oparł się łokciami na blacie i przypatrywał Zoe, znów. Aż tak dobrze poszło?
Sięgnął do kieszeni by wyjąć długopis. Drugą ręką wyciągnął po serwetkę.
- Masz - wręczył dziewczynie serwetkę. - Teraz wiesz gdzie mnie znaleźć.
Uśmiechnął się do niej ciepło i wstał od stolika. Machnął jej na pożegnanie i opuścił kafeterię.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Pią Paź 18, 2013 8:13 pm

Adres na serwetce... Czy aby na pewno nie jest to romantyczne? Z reszta... nie ważne. Zoe odwzajemniła ciepły uśmiech i zamyśliła się na chwilę.
- Już myślałem, że Cię nie znajdę. Chodźże wreszcie, bo przez takie długie przerwy się tylko rozleniwiamy - pogonił ją jeden z członków ekipy. Zo zostawiła więc niedopitą kawę na stoliku i pognała za mężczyzną.

***
Po kilku dniach:
- Nagrania są świetne. W sumie już dziś możesz spakować swoje rzeczy. Pieniądze będą przelane jutro. Dzięki za współpracę.
- Ok, również dzięki Elliot.

Wreszcie odwiedzę Orfea! Tym razem był on bardzo wąskim domkiem wciśniętym między dwie kamienice. Na szczęście nic złego się z nim nie stało.Tylko on trochę potesknił, trochę ona. Zakonserwowała go odpowiednio i pomyślała: Co by tu ze sobą zrobić? W końcu mam wolne. Może bym odwiedziła Roba? Postanowiła tak zrobić. Po drodze kupiła jeszcze butelkę dobrego wina. Kiedy stanęła przed jego domem, zadzwoniła do drzwi.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Pią Paź 18, 2013 9:23 pm

Powrót na uniwersytet był dla Robespiere'a niczym wyjazd na wakacje. Dookoła młode studentki, starzy, przyjaźni profesorowie, a wszyscy tacy inteligentni... Tu nikt by się nie wypinał przy wspomnieniu o sile pędu.
Przeprowadził kilka doskonałych wykładów, parę wieczorów spędził w klubach. Życie mijało mu jak dawniej. Aż do tamtego wieczora. Leżał sobie właśnie na szezlongu, czytając jakąś publikację naukową, gdy usłyszał dzwonek go drzwi. Machnął palcami uruchamiając na swojej rękawicy podgląd kamery domofonu.
- No proszę, proszę. Jaką to rudość mi przywiało.
Wpuścił dziewczynę przez domofon i ogarnął trochę mieszkanie i siebie, czekając aż wjedzie windą. Otworzył drzwi wejściowe, gdy tylko otrzymał sygnał jej przybycia.
- Witaj - rozpoczął wesoło. - Wejdź proszę - odsunął się z przejścia, by mogła swobodnie przekroczyć próg.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Sob Paź 19, 2013 9:10 pm

Jadąc windą, zaczęła się zastanawiać: Po kiego grzyba w ogóle ja tu przylazłam? Jednak nie było czasu na odpowiedź, ponieważ otwarły się drzwi wejściowe, a za nimi stanął gospodarz.
- Hejka - powiedziała i weszła do środka. -Przyniosłam Ci coś - i oddała mu wino. -Mam nadzieję, że Ci posmakuje.
Po tym, jak Rob zaprosił ją dalej, dyskretnie obejrzała pomieszczenie, w którym się znalazła. Pomyślała i powiedziała jednocześnie:
- Masz naprawdę ładny dom. To po babci czy sam się dorobiłeś? - puściła do niego oko. Po jego odpowiedzi wyjawiła w końcu cel swojej wizyty:
- Pewnie się za mną zbytnio nie stęskniłeś, ale ja chciałam się pożegnać, bo już niedługo wyjeżdżam stąd i nie wiem, czy się jeszcze kiedyś spotkamy. Bo wiesz, już skończyła się moja praca w filmie i jestem wolna, więc nic mnie tu już nie trzyma - nie wiedziała dokładnie, dlaczego się przed nim poniekąd tłumaczyła. Jakaś siła ciągnęła ją do niego.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Nie Paź 20, 2013 8:54 pm

- Dziękuję - rzucił odruchowo, przyjmując butelkę. - Taki styl raczej nie podobałby się babce - zażartował. - Otworzę wino, a ty się rozgość - wskazał jej kanapę. Wyjął z szafki kieliszki i ustawił je na małym stoliku do kawy, po czym przysiadł w fotelu.
- Dlaczego zakładasz, że się nie stęskniłem? - puścił do dziewczyny oko. - To gdzie się teraz wybierzesz? - spytał nalewając wina.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Pon Paź 21, 2013 8:08 pm

- Pewnie masz dużo innych fajniejszych znajomych niż ja. Przecież to Twoje rodzinne miasto - wytłumaczyła.
- W sumie dobre pytanie. Jeszcze się nie zastanawiałam zbytnio. Pewnie gdzieś polecę TAR... to znaczy transkontynentalnymi liniami - skrzywiła się na to w duchu. Nie chciała się przecież wygadać. W sumie nie wiedziała, jak się zachować, bo jeszcze nie ujawniła się żadnemu Ziemianinowi - zwykle pomagała im incognito. Ale on był chyba zbyt inteligentny, by przyjąć taką pomyłkę. Trzeba go zagadać, a potem wyjść i już nigdy więcej go nie spotkać. Szkoda trochę, bo dużo mógłby zrozumieć... - O, wiem! Znaczy...: może mi pomożesz? Czy wiesz, gdzie jest najlepsze obserwatorium astronomiczne? Zachciało mi się pooglądać gwiazd... - Ja chcę polecieć w Przestrzeń! I polecę. A na dodatek tęsknię za Gallifrey...
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Wto Paź 22, 2013 12:49 pm

Transkontynentalne linie? Serio? Nikt tak nie mówi - jak na razie pozwolił jednak myśleć dziewczynie że go zagadała. Jak chce mieć swoje tajemnice to niech ma.
- Tak się składa, że wiem gdzie jest najlepsze obserwatorium w tym mieście. Jeszcze lepiej się składa, że to niezbyt daleko - podniósł się ze swojego miejsca. - Weź swoje wino i chodź - zakomenderował przyjaznym tonem, wyciągając do Zoe dłoń.
Trzymając ją za rękę poprowadził Rudą spiralnymi schodami na górę. Szli wyżej i wyżej, mijając mnóstwo pokoi. W końcu, gdy naprzeciw nich zostały już tylko jedne drzwi, zatrzymali się przed nimi. Rob uśmiechnął się do Zoe zachęcająco i dał znak by je otworzyła. Po chwili wyszli na dach budynku. Była ciepła letnia, bezchmurna noc. Już stąd gwiazdy wyglądały przepięknie, jednak Gordon miał w zanadrzu też odpowiedni ekwipunek. Nieopodal stał ogromny teleskop skierowany na Wenus. Przy obiektywie przepychała się para dzieciaków.
- Hej. Maluchy, na dziś koniec seansu. Zapraszam jutro - zwrócił się do nich po włosku. Dzieci jeszcze przez chwilę wpatrywały się w kolor włosów Zoe z zachwytem, po czym śmiejąc się i krzycząc dobranoc, pobiegły do drugiego wyjścia.
- Przepraszam cię za tych nicponi. Pozwalam im korzystać z teleskopu kiedy sam go nie potrzebuję, a one w zamian przynoszą mi świeżą bazylię z domowego ogródka. Masz ochotę rzucić okiem - zwrócił się do dziewczyny, wskazując lunetę.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Sro Paź 23, 2013 6:17 pm

Jak Rob polecił, tak zrobiła. Wzięła kieliszek z winem do jednej ręki, a druga została ujęta przez mężczyznę. Zoe trochę się zdziwiła jego reakcją, ale mimo wszystko trzymanie go za rękę sprawiało przyjemność - skóra dłoni była delikatna i przyjemnie ciepła, a nie lepka od potu, jak to się czasem zdarza. No i na ręce Zo został po niej przyjemny zapach (nie jakichś perfum, ale jego zapach), kiedy już ją puścił, by mogła otworzyć tajemnicze drzwi. Dziewczyna już domyślała się, co chce jej pokazać profesor i uśmiechała się w duchu. Co mi jeszcze pokażesz, czego nie widziałam? A może chcesz mi zaimponować, co? Mężczyźni... Kiedy otworzyła owe "wrota" i przeszli przez próg, ich oczom ukazał się, mimo tego, co myślała wcześniej, niesamowity widok: gwiazdy świeciły tak jasno, jakby poświata miasta nie robiła na nich wrażenia. Dopiero potem Zo dostrzegła dzieci, które majstrowały przy teleskopie. Robiły śmieszne miny na widok koloru włosów Rudej, aż ta się roześmiała perliście. Nicponie? Cóż to za język? Chociaż ostatnio ja też się nie popisałam... No i musiał przecież mieć z tego jakąś korzyść, że pozwala im tu przychodzić. A gdyby coś zrobić tak... bezinteresownie? - przemknęło jej przez myśl.
Ponieważ nie bardzo miała gdzie postawić kieliszek, bez słowa podała go mężczyźnie, a sama zajęła się teleskopem. Chociaż ten model, który miała przed sobą, różnił się trochę od tych, które znała, bez większych trudności popatrzyła najpierw na Wenus, a potem penetrowała niebo. Trwało to kobiece 5 minut, ale Robespiere dzielnie został na dachu. Ostatecznie Zo skierowała obiektyw na niego i przypatrywała mu się, jakby był niezwykle ciekawą gwiazdą. Jednak nie wytrzymała długo - wyprostowała się i znowu roześmiała.
- Rzeczywiście masz dobry teleskop. Sam zbudowałeś? - po odpowiedzi, dalej mówiła: Gwiazdy są piękne... Szkoda jednak, że nie mogę Ci pokazać jednej planety - stąd jej nie widać. Wiesz, to moja ulubiona.
Wyciągnęła rękę po kieliszek, ponieważ od tego patrzenia zaschło jej w gardle. Gdy pociągnęła łyk, rzekła jeszcze:
- Widzę, że tak samo jak ja interesujesz się Wszechświatem. Jednak ciekawi mnie, dlaczego? - popatrzyła na niego spod grzywki.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Sro Paź 23, 2013 7:30 pm

W tak zwanym międzyczasie, gdy Zoe penetrowała nocne niebo, Rob przytaszczył ze składziku mały stolik, dwa krzesła i parę kocy. Zapalił też małą lampkę naftową, jeden z nielicznych zabytków przechodzących z pokolenia na pokolenie w jego rodzinie, jaki zdecydował się zatrzymać. Ustawił ją na środku stolika tuś obok kieliszków. Przysiadł na jednym z rozkładanych krzeseł, ułożeniem przypominających raczej leżaki i obserwował dziewczynę.
Uśmiechnął się nieco chełpliwie słysząc jej pierwsze pytanie.
- Nie do końca sam. Jestem dobrym teoretykiem, ale zawsze potrzebuję pomocy jakiegoś inżyniera czy mechanika, by to wszystko poskładać w całość.
Zastanawiał się o jakiej to planecie mówiła Zoe. Patrząc na rudą starał się wymyślić nazwę miejsca, które mogłoby jej się tak bardzo spodobać.
- No tak, masz rację, nie moja dziedzina fizyki - zaśmiał się krótko. - Może to głupio zabrzmi, ale często mam wrażenie, że śnią mi się podróże w przestrzeni. Chcę opracować napęd, który pozwoliłby na to ludziom. Wyobrażasz sobie co by było gdybyśmy ustabilizowali proces syntezy pierwiastków? - zapędził się trochę i zamilkł na chwilę. - Ale skrzypaczki pewnie nie zajmują się na co dzień takimi kwestiami, prawda?
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Sro Paź 23, 2013 9:03 pm

O kurczę! ON się nad tym zastanawia? Niezły bajzel. A co by było jakbyś się dowiedział, że takie coś istnieje?
- No wiesz, ja nie jestem typową skrzypaczką i wiem co nieco o fizyce. No i ja jestem raczej z tych praktycznych co do techniki. To by było coś. Można by podróżować... wszędzie!
Chwilę się zastanowiła, a potem podjęła decyzję:
- A może teraz Ty chcesz zobaczyć coś ciekawego? - i uśmiechnęła się zachęcająco.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Sro Paź 23, 2013 9:40 pm

Odpowiedź Zoe raczej go zaskoczyła. Większość dziewczyn przyznałaby mu rację i wróciła do podziwiania gwiazd. Ewentualnie zażądałaby dolewki wina dla uniknięcia chwilowej ciszy, która powinna nastąpić. Ruda jednak zrobiła inaczej. Przez chwilę zdawało się, że pogrąży się w marzeniach o nieskończonych podróżach. Po chwili jednak ocknęła się i uderzyła w zupełnie inny ton. Przejmując inicjatywę, złożyła Rzymianinowi kuszącą propozycję. Rob przez chwilę uśmiechał się tajemniczo, po czym odparł tylko:
- Oczywiście. Nigdy nie przegapię okazji zapoznania się z czymś fascynującym.
Podniósł się ze swojego miejsca.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Czw Paź 24, 2013 6:16 pm

Zo po odpowiedzi Roba wstała i, tak samo jak wcześniej on, wzięła go za rękę i poprowadziła na schody, a potem do wyjścia. Ze śmiechem powiedziała:
- Może z zewnątrz nie będzie zachwycająco, ale wewnątrz... Z resztą sam się przekonasz.
Daleko nie musieli iść ulicami Rzymu. Wkrótce ich oczom ukazały się kamienice, a pomiędzy nimi jakby wciśnięte mieszkanko - bardzo wąskie. Zaczęła go prowadzić w tamtą stroną, nadal trzymając do za rękę, jakby bała się, że ucieknie.
- To moje mieszkanie - wytłumaczyła, a dopiero po pewnej chwili zrozumiała, jak dwuznacznie wygląda cała ta sytuacja. Trochę się tym speszyła, ale gdy już stanęli przed drzwiami, otworzyła je i wpuściła go do swojego TARDIS-u.
- I jak Ci się podoba?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Ethan Carter on Czw Paź 24, 2013 9:02 pm

Z jakiegoś powodu blond kosmitka uznała, że nadszedł już kres tej bardzo dziwnej podróży. Wstała z podłogi i zamknęła drzwi statku tak szybko, że Ethan z trudem zdążył schować dryfujące w przestrzeni stopy. Po krótkiej chwili wszystko wokół zatrzęsło się, a zaraz potem na powrót ustabilizowało. Chyba byli już na miejscu?
Teraz i Carter podniósł się do pozycji stojącej. Odwrócił się, by spojrzeć na tę dziwną istotę, którą przyszło mu dziś poznać. Stała nieruchomo przy konsoli. Czy powinien coś powiedzieć? Stwierdził, że nawet jeśli powinien, to nie ma jej nic do powiedzenia. Po prostu wymaszerował ze statku prosto na ten sam korytarz, z którego trafił tu nie wcześniej, niż kwadrans temu.
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Dalishya Andraste on Czw Paź 24, 2013 9:35 pm

Stała i patrzyła, nieco ciekawa co zrobi Człowiek. On natomiast wyszedł. Tak po prostu wyszedł bez słowa. Dali pokręciła z politowaniem głową, po czym wróciła do swojej konsoli. zaledwie zaczęła przekręcać ustawienia, gdy w kabinie rozległ się dźwięk powiadomienia z SHZ - Skanera Historycznych Zdarzeń.
- O Chooooleeera... - wykrztusiła widząc  na monitorze datę.

"24.10.2078 - Ziemia wkracza w stan Powszechnej Wojny Atomowej"

Wypadła z wnętrza statku za Ethanem, mając nadzieję, że człowiek nie zdążył wplątać się w nic niebezpiecznego.


Ostatnio zmieniony przez Dalishya Andraste dnia Pią Paź 25, 2013 8:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 774
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Pią Paź 25, 2013 7:42 pm

Starał się być taktowny, toteż udawał, że nie zauważa podtekstów w słowach rudej. Szli przez jakiś czas w kierunku bardziej zabytkowych dzielnic, aż w końcu stanęli przed jedną wyjątkowo ciasną. Nikt normalny nie zwróciłby nawet na nią wzroku, Zoe jednak określiła to miejsce jako swój dom. Oświadczenie to ekstremalnie zbiło Donovana z tropu, bowiem poprzednie słowa Zoe o wyjeździe, bo nic ją tu nie trzyma z lekka traciły sens jeśli mieszkała w tym właśnie miejscu. Niemniej wciąż dawał jej się prowadzić, tak samo jak wpuścić do środka. Przekraczając próg zamknął oczy dosłownie na chwilę. Gdy jej jednak otworzył, znalazł się w zupełnie innym świecie. Przez chwilę przypatrywał się z niedowierzaniem konsoli, a potem zalała go fala wspomnień. Zupełnie nagle przypominał mu się każdy sen o statku takim jak ten. Rob poczuł jak nawał wspomnień paraliżuje go i gwałtownie zbladł. Nogi zaczęły mu dygotać, tak, że musiał chwycić się barierki, by nie upaść. Niewidzący wzrok wbił w podłogę, a przed jego oczami wciąż z prędkością światła przesuwały się tysiące scen. Osunął się jeszcze niżej, lądując na ziemi. Z wysiłkiem podniósł wzrok na Zoe. Nie widział wyrazu jej twarzy, widziany świat za bardzo mu się rozmazywał.
- Pamiętam - szepnął i osunął się bezwładnie na podłogę, tracąc przytomność.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Pią Paź 25, 2013 8:13 pm

Zoe była, delikatnie mówiąc, oszołomiona reakcją Roba. No bo: hello? Kto normalny blednie, drży, zostaje sparaliżowany i osuwa się na ziemię, widząc zwykłą TARIS od środka? Co prawda Zoe nigdy nie widziała zachowania żadnego człowieka po dowiedzeniu się prawdy, ale z odpowiadań innych Władców nie słyszała, żeby było aż tak źle. A ten tu padł jak jakaś mucha. Oczywiście, podtrzymała go, gdy upadał. Kiedy złożyła go na ziemi, próbowała go jakoś ocucić: potrząsała lekko jego ramionami, mówiła do niego, klepnęła go nawet po twarzy. Nic jednak nie pomagało i wtedy naprawdę zaczęła się bać. A może ma jakąś ukrytą chorobę, czy coś? Skąd mam wiedzieć takie rzeczy! Ci ludzie mogą mieć wszystko! Wpadała w lekką panikę, ale pobiegła jeszcze po szklankę wody i oblała nią jego twarz. Na szczęście, to pomogło.
- No wreszcie. Jak się czujesz? Nic Ci nie jest? I co takiego pamiętasz? - zapytała z troską w głosie i pustą szklanką w ręce.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Pią Paź 25, 2013 8:30 pm

Zimna woda przywróciła mu świadomość. Otworzył oczy i złapał się za głowę. Wszystkie myśli wirowały szaleńczo, tak, że czuł się jakby miał zwymiotować. Do jego świadomości próbowały się dobić dźwięki artykułowane przez Zoe, jednak ich sensu nie zrozumiał.
- Boże - jęknął, nieświadomy tego, że w pewnym sensie udało mu się odpowiedzieć na pierwsze pytanie dziewczyny. - One wszystkie... bez sensu.
Zasłonił twarz dłońmi, przecierając oczy. Próbował dojść do siebie na tyle, żeby być w stanie sklecić logiczne zdanie. Jeśli wcześniej Zoe uważała do za świra, teraz z pewnością uznała, że jest opętany.
- Przeze mnie masz mokrą podłogę - rzucił, by zająć umysł choć na chwilę czym innym. Z małą pomocą podniósł się do pozycji siedzącej. Zamknął oczy i zaczął opisywać to co pamiętał.
- Statek kosmiczny, z tubą światła w środku konsoli szczelnie pokrytej guzikami, przełącznikami i dźwigienkami. Można się nim dostać na... - Androzani umknęła mu gdzieś na koniec języka i za nic nie mógł sobie przypomnieć jak nazywała się ta planeta z jego snu. Otworzył oczy i napotkał spojrzenie Zoe. W tym momencie zrozumiał, że wyglądał jakby tłumaczył sobie to co przed chwilą zobaczył, a nie wspominał to, co gnieździło się ukryte w jego pamięci od lat.
- Już ok - rzucił z nieco niepewnym uśmiechem.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Sob Paź 26, 2013 9:36 pm

Najpierw Rob zaczął majaczyć, co było dość niepokojące. Zachowywał się trochę tak, jakby dostał obuchem w głowę. Naprawdę ciężkim obuchem. Zoe martwiła się o niego, bo wcześniej nie widać było żadnych oznak jakiegokolwiek obłędu. Choć tak naprawdę mało go znała...
Potem skomentował jej zachowanie całkiem do rzeczy, co było dość pokrzepiające.
- Nic nie szkodzi. Posprząta się - uśmiechnęła się, by dodać mu otuchy.
Jednak on znów zrobił rzecz zadziwiającą: zamknął oczy i z pamięci opisywał wnętrze TARDIS. Chwila, chwila. On widział je jedynie przez kilka chwil. Czyżby miał aż tak dobrą pamięć...? Po chwili jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia. Zrozumiała. On musiał już je kiedyś widzieć!
Pomogła mu wstać z ziemi i usadziła go na pierwszym lepszym krześle, które miała w zasięgu ręki. Zapytała jeszcze:
- Chcesz wyjść na świeże powietrze?
A po jego odpowiedzi, nie mogła wytrzymać z ciekawości i zadała następne pytanie:
- Podróżowałeś już kiedyś z Władcą?
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Robespiere Donovan on Sob Paź 26, 2013 11:40 pm

Zoe usadziła go na krześle niczym pięciolatka i udając troskliwą matkę, zadawała rzeczowe pytania.
- Nie, tu jest dość powietrza i na chwilę obecną nie chcę się stąd ruszać.
Kolejny raz obejmował spojrzeniem otoczenie. Statek był piękny i w pewnym sensie tchnął tajemniczością. Natknąwszy się na pojęcie, którego nie znał, skupił znów wzrok na rudej.
- Kogo masz na myśli mówiąc Władca? Domyślam się, że mianem podróży określasz przemieszczanie się w przestrzeni kosmicznej.
Przypatrywał się jej uważnie, z ulgą odnotowując fakt, że ból głowy coraz szybciej go opuszczał. Teraz Rob był już w stanie skupić się na tłumaczeniach dziewczyny.
avatar
Robespiere Donovan

Liczba postów : 77
Join date : 20/06/2013
Age : 31
Skąd : Italy

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Zoe Cameron on Nie Paź 27, 2013 4:56 pm

- Czyli nie... - zmarszczyła czoło. - Ja Ciebie nie ogarniam: raz opisujesz, jak sam powiedziałeś, statek kosmiczny, a raz się pytasz. To jak to w końcu jest?
Dziewczyna celowo nie odpowiedziała na jego pytanie. On był jakiś dziwny. Nie potrafiła go rozgryźć i poważnie zaczęła się zastanawiać nad celowością przyprowadzenia go do Orfea.
avatar
Zoe Cameron

Liczba postów : 123
Join date : 22/12/2012
Age : 520
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Rzym

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Dziadzio Rzym!

fghj :: Lokalizacje :: Ziemia

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach