Przestrzeń

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Wto Gru 17, 2013 1:58 pm

Nagłe odcięcie organizmu od dostaw tlenu nie było efektem, na który liczył Peter. Pomimo swego niepozornego wyglądu, staruszek naprawdę miał sporo siły. Człowiekowi zaczynało robić się czarno przed oczami. W akcie desperacji spróbował kopnąć oprawcę, jednak nie trafił w Huntera tylko w jakąś dźwignię wystającą z dołu konsoli. Statek gwałtownie przechylił się, zmieniając orientację na poziomą co oczywiście zaskutkowało tym, że wszyscy stracili równowagę.
Peter poczuł silne uderzenie gdy razem z Howardem wpadli na ścianę, która teraz była podłogą, a chwilę później ucisk na jego szyi rozluźnił się.
- Jesteś nienormalny - wycharczał w stronę starca, po czym jego mózg ostentacyjnie odłączył mu wizję by cieszyć się nowymi zasobami tlenu.
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Hunter Howard on Wto Gru 17, 2013 5:31 pm

Jego plan szybkiej reakcji się nie powiódł, ponieważ wraz ze swoją ofiarą runął na ścianę, która nagle znalazła się w poziomej orientacji. Dlatego też jego ręce się trochę rozluźniły, a gdy człowiek poddał w wątpliwość jego normalność, roześmiał się mu w nos i odrzekł:
- Istotnie, niektórzy tak mówią. Jednak ja wolę określenie: oryginalny lub indywidualista.
Jednak tamten mógł nie usłyszeć jego riposty, ponieważ zamknął już oczy, a jego mięśnie się rozluźniły. Hunter, ze względu na wcześniejsze paplanie mu nad uchem przez Victora, puścił szyję nieprzytomnego, choć zrobił to z westchnięciem pełnym żalu. Podniósł się na kolana i sprawdził mu puls.
- Żyje - stwierdził niechętnie. Odszedł od niego w stronę "ściany", która rzeczywiście była podłogą, w razie gdyby Bloomowi przyszło do głowy "postawienie" TARDIS-u. Potem zapalił papierosa, bo miał już dość całego tego przebywania z tym człowieczym pomiotem. Z tym Władcą z resztą też.
avatar
Hunter Howard

Liczba postów : 94
Join date : 04/05/2013
Age : 883

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Bruce Weasel on Wto Gru 17, 2013 5:36 pm

Bruce co chwilę naciskał jakieś przyciski, ciągnął za dźwignie, zerkał na monitory. Jego towarzysz robił to samo, a Valerie stała z boku i się przyglądało. Weasel spojrzał na jakiś ekran, by sprawdzić, czy już uciekli Jodoon. Niestety, chyba jeszcze nie, bo nosorożce mogłyby ich łatwo namierzyć. Muszą udać się w jakieś bezpieczne miejsce. Władca pomyślał o kilku planetach, po czym wykrzyknął:
-Wracamy na Ziemię?- może uda im się tam ukryć. Spojrzał pytająco na swoich przyjaciół, nie przestając... robić tardisowych rzeczy.
avatar
Bruce Weasel

Liczba postów : 30
Join date : 03/06/2013
Age : 702
Skąd : Gallinafalli

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Wto Gru 17, 2013 9:09 pm

Na szczęście dla Victora, stał akurat niedaleko konsoli, a że ta ma wiele uchwytów, złapał się ich i nie stracił równowagi. Przez to pozostał jednak w pozycji wiszącej. Spojrzał w dół, ocenił, że było za wysoko na skok. Tu przydała się komenda głosowa do Tardis.
- Atlantis, zwiększ przyczepność podłogi do maksimum. Włącz też progi.
Jakimś cudem polecenie zadziałało i mężczyzna mógł zejść po ściance-podłodze na podłogę-ścianę. Spojrzał na swój zdewastowany statek i westchnął. Umiał naprawić to i owo, ale teraz Atlantis potrzebowała porządnej renowacji. Tylko czy będzie mnie na to stać...? Powinien pewnie się rozzłościć, ale wiedział, że ostatnio i tak zbyt mało panował nad swoimi emocjami.

Podszedł do człowieka. Z tego, co wiedział, niektóre organizmy nie mogły sobie pozwolić na utratę przytomności na dłuższy czas, więc poklepał go po policzkach, lekko potrząsnął. Odniosło to pożądany efekt, bowiem "poszkodowany" otworzył oczy. Victor przeciągnął go do brzegu pomieszczenia, gdyż zamierzał postawić Tardis do pionu.
- Przygotujcie się, będę pionizował statek.
Następnie znów wspinał się po występach, a potem, niczym na ćwiczeniach, podszedł do przodu, nogami dyndając w powietrzu. Przekręcił delikatnie odpowiednią wajchę, dzięki czemu nie spadł na ziemię jak klops, ale się prawie położył.
Po tym wstał i się otrzepał. Spojrzał na Huntera i dostrzegł słabą skrywaną niechęć.
- Chcesz zakończyć współpracę?
Czuł, że pytanie było właściwie formalnością. W kącie Ziemianin zdawał się powoli dochodzić do siebie.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Sro Gru 18, 2013 6:38 pm

Do mózgu zaczęły dochodzić mu powiadomienia o tym, że ktoś próbuje brutalnie wyrwać go ze stanu błogiej drzemki. Leniwie otworzył oczy, chcąc powiedzieć, że pośpi jeszcze tylko 10 minut, ale w gardle napotkał nieznośną suchość. Nie był nawet w stanie powiedzieć, że chce wody. To przypomniało mu jaki był powód jego nieprzytomności.
Podczas gdy Victor podnosił statek do pionu, Peter przypatrywał się Hunterowi wilczym wzrokiem.
- O właśnie, skończ już współpracę - chciał powiedzieć, lecz z jego gardła wydobył się jedynie świst. W tym momencie Peter poważnie wystraszył się, że ten psychol uszkodził mu struny głosowe. Zaczął klaskać by zwrócić na siebie uwagę Victora. Dopiero po chwili dotarło do niego, że wyglądało to jakby oklaskiwał Władcę.


Ostatnio zmieniony przez Peter Sullivan dnia Sro Gru 18, 2013 8:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Hunter Howard on Sro Gru 18, 2013 7:31 pm

W czasie gdy Victor przywracał pion statkowi, Hunter spokojnie zszedł ze ściany na właściwą podłogę. Oczywiście, że chciał zakończyć współpracę. Miał już po dziurki w nosie całej tej sytuacji. Moja rada: nigdy nie bierz współpracowników. Potem coś tam jeszcze zaświstał ten marny człeczyna, a następnie zaczął klaskać. Seriously? Brwi Huntera się podniosły. Masz jeszcze ochotę się ze mnie nabijać? Podszedł do Victora i podał mu rękę, mówiąc: Z miłą chęcią. Po tym skierował się w stronę wyjścia, kopnął tego niedobitka w żebra, aż tamten się skręcił, rzucił na niego papierosa i wyszedł przez nikogo nie zatrzymywany z Altantis wprost do Vandetty.

Chwilę po wkroczeniu na statek odleciał na bezpieczną odległość od tej dwójki. Wziął jeszcze długi prysznic, przebrał się i głęboko się zastanowił, gdzie mógłby polecieć, by się odprężyć. Zdecydował się na Ziemię.
avatar
Hunter Howard

Liczba postów : 94
Join date : 04/05/2013
Age : 883

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Sro Gru 18, 2013 7:45 pm

Tak jak się spodziewał, Hunter miał wielką ochotę się wynieść. Kiwnął głową przy podaniu ręki - choć ten gest zainicjowany ze strony Howarda nieco go zaskoczył.
Skrzywił się na potraktowanie człowieka, ale nie zamierzał lecieć mu z pomocą. Nic mu nie będzie. Jednak jako że brawo go zaskoczyło, podszedł do faceta i nachylił się nad nim, zaciekawiony:
- O co chodziło z tymi oklaskami?
Przecież wyrażenie aprobaty dla jego pytania byłoby zbyt głupie, nawet jak na Ziemian - chyba. Miał taką nadzieję.
Hmm, trzeba będzie uregulować z Hunterem kwestie finansowe. Przydałby się zastrzyk pieniężny.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Sro Gru 18, 2013 9:23 pm

Hunter w końcu zebrał się do wyjścia. Peter obserwował go z zadowoleniem, co czasu. Cios spadł nań całkowicie niespodziewanie, tak, że oszołomiony człowiek aż się skulił.
- Kurwa - wycharczał. Jakie ten debil musi mieć zaburzenia psychiki.
Zacisnął pięści i leżąc na podłodze próbował złapać oddech. Usłyszał zbliżające się kroki Victora, ale nie podniósł głowy. Jak się okazało, Władca Czasu dalej nie jarzył nic z tego co próbował mu przekazać Peter. To nie były oklaski, kretynie - odpowiedział mu tylko w myślach.
Na próbę złapał głębszy oddech i był już w stanie spojrzeć mężczyźnie w twarz. Odezwał się szeptem:
- Nie mogłem mówić, co się jeszcze nie zmieniło.
Może teraz przekaz miał szansę dotrzeć do obwodów odpowiedzialnych za zrozumienie u odbiorcy.
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Makiavel Myrddin on Sro Gru 18, 2013 9:32 pm

Makiavel zastanawiał się co powinni zrobić, gdzie się schować. Dlatego też z ulgą przyjął propozycję Bruce'a. Jego pomysł był idealny, przecież to była najłatwiejsza droga ucieczki.
- Tak - odpowiedział pewnym tonem, podejmując decyzję. - Tylko nie tam, skąd startowaliśmy - dorzucił.
- To ja wiem gdzie - wtrąciła się Valerie. - No bo gdzie można się lepiej schować niż w najżywszym mieście na Ziemi?
Kobieta kliknęła kilka ikonek na wyświetlaczu i po chwili radośnie oznajmiła:
- Zapraszam do Nowego Yorku.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Sro Gru 18, 2013 9:39 pm

Oryginalny sposób na zwrócenie na siebie uwagi - pomyślał, a w jego oczach pojawiły się kpiące iskierki. Głos mężczyzny istotnie brzmiał słabo i drapiąco, jakby ktoś przejeżdżał po jego strunach głosowych papierem ściernym, ale teraz w naturze Victora nie leżała litość. Rozumiał jednak, że brunet oczekiwał od niego jakiejś pomocy.
Przyniósł wodę w kubku i postawił go przed nim.
- Masz i ogarnij się trochę.

Odszedł niedaleko, by jednocześnie mieć człowieka na oku i dać mu trochę swobody. Napisał kilka wiadomości na telefonie.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Sro Gru 18, 2013 9:54 pm

Peter z żalem musiał przyznać, że w jednym Victor miał rację. Jego obecny stan był nie do zaakceptowania. Skorzystał z przyniesionej mu wody i doprowadził się do względnego porządku. Odkaszlnął parę razy i podniósł się z podłogi. Podszedł kilka kroków i schylił się znów, tym razem by podnieść leżącą na ziemi fedorę. Kto to widział, żeby dać się kapeluszowi tak poniewierać - sarknął w myślach.
Nie patrzył na Władcę Czasu, całkiem celowo. Wiedział, że teraz Bloom znów będzie czegoś od niego chciał, a nie miał wcale silnego parcia na prowadzenie pertraktacji. Był zmęczony i miał tej chorej sytuacji dość chyba tak bardzo jak przed chwilą Hunter. Po chwili milczenia, w końcu zdecydował się nawiązać kontakt z Victorem. Spojrzał na mężczyznę, utrzymującego wyraźny dystans i odezwał się pierwszy.
- No i co teraz?
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Czw Gru 19, 2013 9:27 pm

Victora zmartwiła nieco niedostępność jego zaufanej serwisantki, więc jego skupienie na człowieku (już to się przykrzy powtarzać) zmalało. Toteż gdy ten zwrócił na siebie uwagę Blooma, Władca mógł się zdać z deka nieobecny. Jednak to był pozór.
Vic westchnął.
- Cóż, dochodzimy do punktu, w którym ty wybierasz. Możesz oczywiście chcieć wrócić do domu. Skoro jednak już tyle wytrzymałeś, może masz ochotę podróżować ze mną? Wszechświat stoi otworem. Pomilczał chwilkę. Jeżeli jednak masz dość przygód, to niestety, muszę cię trochę zmartwić. Na razie nie możemy lecieć na Ziemię, gdyż Obwód Kameleona Tardis uległ zniszczeniu. Zresztą, reszta też potrzebuje naprawy...
Porozglądał się po Atlantis pełnym ponurej rezygnacji wzrokiem.
- Więc jak?
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Czw Gru 19, 2013 10:12 pm

Nie no jasne, bo o niczym nie marzyłem bardziej niż o podróżach kosmicznych z jakimś walniętym kosmitą.
Peter przechadzał się słuchając w milczeniu propozycji Victora. Właściwie nie była to propozycja, tylko stwierdzenie faktu, że musi zostać na statku, bo na powrót nie ma najmniejszych szans. Kręcąc fedorą w dłoniach, zastanawiał się jak takie gówno jak Obwód Kameleona - cokolwiek to było - mógł komukolwiek przeszkadzać w udaniu się na Ziemię, ale na inne planety to już nie.
- Super - rzucił tylko, nie przerywając swego spaceru. - To zabierzesz nas stąd wreszcie czy utknęliśmy w tej dziurze aż wszystko naprawisz?
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Pią Gru 20, 2013 7:04 pm

Roześmiał się na słowa Petera.
- "Dziurze"? Chodź i ją zobacz.
Victor podszedł do drzwi Atlantis i otworzył je szeroko, po czym gestem zaprosił człowieka.
- Jeśli to według ciebie jest "dziura", to naprawdę, nie mam pojęcia, jak nazwałbyś tę swoją Ziemię.
Uważnie obserwował reakcję bruneta. Przecież wobec tego widoku nie można pozostać obojętnym.

- Co do pytania. Możemy lecieć gdzieś, gdzie widok Władców nie jest niczym dziwnym. Jednak mając na względzie stan statku, nie może to być długa wycieczka. Potem musimy lecieć do serwisu. Chyba że zależy ci na czasie, wtedy od razu trzeba wziąć się za naprawę - Bloom nadal nie był pewien decyzji mężczyzny.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Pią Gru 20, 2013 11:29 pm

- Nazwałbym ją Ziemią - odpowiedział celowo na pytanie retoryczne Victora, podchodząc do drzwi. Przez chwilę myślał, że to co widział było jakimś trikiem. Widok w istocie prezentował się wyśmienicie. Ogrom kosmicznej przestrzeni oszołomił go. Słyszał, że Victor coś jeszcze mówił, ale sens słów do niego nie docierał.
- Tak, tak - rzucił od niechcenia.
Było mu niedobrze. Znów zakręciło mu się w głowie. Chciał złapać się framugi by się o nią wesprzeć, ale nie trafił. Po chwili osunął się na zewnątrz.
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Sob Gru 21, 2013 5:21 pm

Początkowo Victor myślał, że po prostu widok zaparł człowiekowi dech w piersiach, ale to nie było to. Wystarczyło posłuchać odpowiedzi, a raczej niewyraźnego bełkotu mającego wyrażać potwierdzenie (właściwie nie do końca wiadomo czego).
- Ej, ej, ej! - facet wypadał ze statku! Dobrze, że kiedyś Bloom uwielbiał uprawiać różne sporty, bo dzięki nim wyćwiczył też refleks. Chciał złapać za koszulę, ale było odrobinę na to za późno. Chwycił więc za inną część garderoby - w tym wypadku pas od spodni. Ziemianin leciał bezwładnie niczym kłoda, toteż w chwili złapania porządnie szarpnęło, ale Victor dał radę utrzymać bliskiego własnej zagłady człowieka. Druga ręką mocno trzymał się framugi.
Jeszcze jeden wysiłek mięśni i obaj znaleźli się we wnetrzu Tardis. Władca zamknął drzwi nogą i zaprowadził człowieka na fotel, który szybko mógł stać się półkozetką.
- Nienajlepszy sposób na ucieczkę - nie mógł się powstrzymać od komentarza zajścia. - Teraz nie wstawaj. Wygląda na to, że potrzebujesz odpoczynku.
Aż tak go wstrząsnął widok kosmosu czy to jeszcze efekt duszenia? Ludzie są jacyś delikatni. On chyba nie potrzebuje lekarza?
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Sob Gru 21, 2013 10:41 pm

Peter z trudem utrzymywał powieki w górze. Victor posadził go na fotelu jak jakieś niepełnosprawne dziecko. Trzeba dodać, że fakt ten wcale mu nie odpowiadał.
- Nic mi nie jest, dam sobie radę - odparł burkliwie. - Z łaski swojej zabierz nas już stąd. Gdziekolwiek chcesz, byle dalej stąd.
Miał już dość kosmosu w takim wydaniu, za dużo przestrzeni, za dużo niewiadomych.
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Sob Gru 21, 2013 10:53 pm

Właśnie widzę, jak radzisz sobie kompletnie sam. Chowając się za barem i kończąc z muszką na czole lub próbując samobójstwa w kosmosie. Uśmiechnął się krzywo na polecenie człowieka.
- A więc naszym celem będzie Gallifrey, moja planeta. Najpierw odstawimy Tardis do serwisu.
Mimo że facet marudził, to nie ruszył się z fotela.
- Jak cię nazywać?
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Peter Sullivan on Nie Gru 22, 2013 12:21 am

Doprawdy nie obchodziło go to gdzie się udadzą. Nie znał się na kosmosie. Nigdy nie interesowały go galaktyki ani gwiazdki, chyba że te w tabloidach. Dlatego też spokojnie osunął się głębiej w ten niewygodny fotel i czekał aż Victor zrobi co do niego należało.
- Wasza wysokość - odparł odruchowo gdy usłyszał pytanie Blooma. Po chwili uznał jednak, że być może żart nie był na miejscu i postanowił odpowiedzieć normalnie.
- Peter Sullivan, prosty biznesmen z popapranej rodziny, czyli jak prawie połowa ludzi na Ziemi. Ze statystyką pewnie przesadził, ale nie była to przecież jakaś szalenie istotna kwestia.
avatar
Peter Sullivan

Liczba postów : 48
Join date : 20/10/2013
Age : 31

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Nie Gru 22, 2013 1:58 pm

Na odpowiedź człowieka brwi Victora poszybowały wysooooko do góry. Nie kpij sobie ze mnie - zdawała się mówić jego twarz.
Dopiero gdy usłyszał normalne przestawienie się, mina zniknęła. W zasadzie nie interesował Blooma życiorys Petera, toteż nie skomentował stwierdzenia o rodzinie. Przecież nie znał też ziemskich realiów; kto wie, może naprawdę ludzie tam nierzadko byli poprani?
Skupił się na prowadzeniu Atlantis prosto do celu tak, żeby uniknąć wstrząsów, ale okazało się to niełatwe. Wylądowali z hukiem w serwisie. Victor się skrzywił.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Hunter Howard on Wto Cze 17, 2014 2:44 pm

Minęło kilka miesięcy od chwili, kiedy Hunter "nabył" swojego Hatha. Ten czas nie poszedł na marne, bo zwierzątko było mu w pełni posłuszne i reagowało na każde skinienie Władcy. Nie był jednak sadystą - nie znęcał się nad nim dla zaspokojenia swoich zachcianek. W międzyczasie mężczyzna wykonał kilka drobnych wycieczek, ale nadszedł czas na coś większego. Jednakże do tego przedsięwzięcia należało się przygotować. Pierwszy krok: odpowiedni ekwipunek. Dlatego szybko napisał wiadomość do swojego dostawcy. Nie miał wątpliwości, że ten ma dla niego coś specjalnego. Nie miał też żadnych kłopotów finansowych, więc nie obawiał się, że nie będzie go stać na nową zabawkę. W sumie nigdy się nie zastanawiał, kogo wspiera swoimi "dotacjami". To nie miało dla niego znaczenia nawet, gdyby dzięki temu ten ktoś mógłby rozpętać międzygwiezdną wojnę. Liczyło się tylko to, że mógł dać mu to, czego on potrzebuje. 
Hunter spokojnie zapalił papierosa, czekając na odpowiedź.

***

Po chwili przyszedł sms. Howard go odczytał i spokojnie spalił papierosa. Wtedy wstał, ustawił parametry i poleciał.
avatar
Hunter Howard

Liczba postów : 94
Join date : 04/05/2013
Age : 883

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Przestrzeń Morska Żelaznych Wysp
» Przestrzeń Miejska (Zapchlony Tyłek)

fghj :: Lokalizacje :: Wszechświat

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach