Przestrzeń

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Sob Cze 01, 2013 7:14 pm

Aria odrzuciła głowę do tyłu, zanosząc się śmiechem. Czemu nie? - pomyślała zadziornie i już po chwili stała na nogach, niedbale narzucając na siebie pomiętą sukienkę. Wzięła krótki rozbieg i wskoczyła Moore'owi na plecy, chwytając mężczyznę za szyję i oplatając go mocno nogami. Zaśmiała się po raz kolejny.
-Ruszaj! - rozkazała wesoło. - Korytarzem w prawo, aż do żółtych drzwi - poinstruowała Jasona, po czym oparła głowę o jego ramię, z przyjemnością wtulając twarz w jego szyję.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Sob Cze 01, 2013 8:16 pm

Fakt, iż pełnił rolę konia wyjątkowo nie uwłaczał jego dumie. Raźnym krokiem podążył we wskazanym kierunku. Aria nie ważyła prawie nic. Z jej pomocą otworzył drzwi i ich oczom ukazał się przestronny pokój kolorystyką i stylem nieodbiegający od reszty wystroju statku. Moore usadził swoją "pasażerkę" na łóżku i sam przysiadł obok. Wpatrzył się znów w jej błyszczące oczy, kontemplując je przez chwilę.
- I co teraz zrobimy? - spytał cicho nie odrywając wzroku od zielonych tęczówek.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Nie Cze 02, 2013 7:44 pm

-No nie wiem... - zaczęła kokieteryjnie i wyciągnęła dłoń w kierunku Jasona, łapiąc go za kark i pociągając ku sobie. Znów się całowali i pewnie znów zapomnieliby o całym świecie, gdyby nie dzwonek telefonu, bezlitośnie wbijający się do świadomości. Niechciany zimny prysznic opanowania.
Aria westchnęła z rezygnacją i niechętnie wydostała się spod przygniatającego ją ciała Moore'a, sięgając po leżący tuż obok niej telefon. Odczytała wiadomość i westchnęła ponownie, jednocześnie przewracając oczami. Pospiesznie wstukała na klawiaturze jedyną akceptowalną odpowiedź i zatwierdziła wysyłanie, po czym przeturlała się po łóżku w taki sposób, że tym razem to ona leżała na swoim kompanie. Oparła dłonie o materac mniej więcej na wysokości jego ramion, aby umożliwić im kontakt wzrokowy. Jej oczy wyrażały teraz niemą prośbę i jednocześnie nadawały chwili uroczystego charakteru.
-Pójdziesz ze mną na bal? - spytała i natychmiast wstrzymała oddech w oczekiwaniu na odpowiedź.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Nie Cze 02, 2013 8:04 pm

Jason zrobił zirytowaną minę gdy wiadomość im przeszkodziła. Nie odezwał się jednak słowem i czekał cierpliwie aż Aria do niego wróci. Słysząc jej pytanie, uniósł brwi w geście zdziwienia.
- Na bal - powtórzył, jakby ten termin był dla niego zbyt abstrakcyjny. - Ale poważnie mówisz? Nie wiem czy to dobry pomysł, biorąc pod uwagę twoją nogę...
Ach ta prośba w oczach Arii...
- Jeśli ci na tym bardzo zależy, to nie mogę cię zaweść - stwierdził w końcu udając, że wzdycha jakby decyzja ta miała się wiązać z wielkim poświęceniem.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Nie Cze 02, 2013 8:11 pm

-Wygląda na to, że ją sobie po prostu zregeneruję - postanowiła niechętnie. - Do jutra się przeciez nie zagoi - stwierdziła trzeźwo.
Patrzyła w te ciemne, pełne troski oczy i nie mogła przestać myśleć o tym, jak bardzo uwielbiała tego człowieka. Króciutką chwilę zajęło mu wtargnięcie do jej serca, ale wyglądało na to, że nie zniknie on stamtąd przez całą wieczność.
-Dziękuję - dodała jeszcze, szczerząc się głupio. Pochyliła się i złożyła króciutki, delikatny pocałunek na jego szyi.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Nie Cze 02, 2013 8:52 pm

Gdy Aria cofała głowę, Jason uniósł się nieznacznie i złapał jej usta swoimi na jeszcze jeden krótki pocałunek. Później opadł znów na posłanie i wyciągnął dłoń by zacząć bawić się jednym z jej loków. Obserwował zwijający się sprężysty pukiel myśląc o słowach Arii. Znów wspominała o tej ich "regeneracji". Jak to może być możliwe, żeby zastąpić jedną część ciała zupełnie nową? Była to kwestia zbyt wielka dla jego ludzkiego mózgu, który przywołać mu mógł jedynie obrazy Frankensteina. Przeniósł wzrok na twarz Arii. O nie, ta z pewnością nie pochodziła z horroru. Zostawił w spokoju jej włosy i przeniósł dłoń na policzek dziewczyny.
- Masz chłodną skórę - zauważył. - Może powinnaś się schować pod kołdrę?
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Pon Cze 03, 2013 5:40 pm

Zaśmiała się cichutko, ledwie dosłyszalnie, a jej twarz przybrała ciepły wyraz. Że też jak dotąd jeszcze tego nie wyczuł...? Musiało mu być bardzo gorąco w jej towarzystwie.
-To jest normalna temperatura ciała Władcy. Nie jest mi zimno - odparła wesoło i przechyliła głowę na bok, patrząc na Jasona czule. Ciekawe, ile jeszcze dziwnych informacji był w stanie znieść.
Nagle coś jej się przypomniało.
-A jak twoje połamane kości?

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Pon Cze 03, 2013 7:07 pm

Hmm, oto i kolejna ciekawa informacja tego dnia. Jason podejrzewał, ze nie zauważył "chłodu" Arii wcześniej z tego prostego powodu, że starał się zachowywać jak największy dystans między nimi. Teraz miał zamiar to zmienić, w zasadzie już zmienił ale jeszcze się to w nim nie ułożyło. Jednak gdy usłyszał troskliwe pytanie Arii, nie mógł powstrzymać śmiechu. Dla niej to wciąż może się wydawać aktualne - strofował się po chwili w myślach. Przybrał poważną minę i wyrzekł:
- Będę żył.
Uśmiechnął się znów i dodał już zupełnie ciepłym tonem:
- To miłe, że pytasz. Moje kości mają się nieźle od... niecałych trzech lat. Jednak teraz, kiedy znów cię spotykają... już zaczynają się trząść ze strachu.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Pon Cze 03, 2013 7:32 pm

Tym razem rechotała już całkiem głośno, w reakcji na jego dowcip. Nie mogła się na niego napatrzeć - teraz, kiedy w jego oczach zagościło to małe światełko. Wyglądał na... szczęśliwego.
Stoczyła się z niego, udając, że robi to z troski o jego kruche kości i leżąc na boku, oparła głowę na łokciu. Wciąż wlepiała maślane spojrzenie w Moore'a, aż w końcu pewien pomysł zaświtał jej w głowie.
-Musimy znaleźć mi sukienkę... - zasugerowała przyciszonym głosem, a na myśl o przymierzaniu kreacji na jej ustach pojawił się łobuzerski uśmiech.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Pon Cze 03, 2013 7:55 pm

Również przetoczył się na bok, by utrzymać kontakt wzrokowy z Władczynią Czasu. Na wieść o wybieraniu sukienki w jego męskim mózgu zaczęły się pojawiać najbardziej stereotypowe wyobrażenia związane z zakupami. Nie dał tego jednak po sobie poznać i wciąż się uśmiechał.
- Z chęcią będę ci towarzyszył. Chcesz się za to zabrać już teraz?
Miał nadzieję, że wygląda jakby marzył o tym najbardziej na świecie.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Sro Cze 05, 2013 7:06 pm

- To nie będzie takie straszne, jak ci się wydaje - obiecała Aria, nie dając się nabrać na udawany entuzjazm Moore'a. Podniosła się z łóżka i pokuśtykała do elektronicznej szafy, stojącej naprzeciwko, tuż przy ścianie. Uchyliła jedno skrzydło drzwi, ukazując tym samym dotykowy panel wyboru. Wstukała odpowiedni do okazji kod - 48/Ψ652/8Θ, który przypisany był do sztywnych przyjęć w wyższych sferach. Na ekranie ukazały się parametry do dostrojenia: preferowany kolor, nastrój, aktualne wymiary sylwetki, kolor włosów osoby towarzyszącej. Szybko zatwierdziła swoje ustawienia i uchyliła drugie skrzydło drzwi, skąd wyjęła sprowadzoną jej zdalnie przez Silver Rose kreację. Na razie jeszcze nie zdjęła pokrowca, żeby zajrzeć jak wygląda jej suknia, postanowiła poczekać, aż Jason sobie coś wybierze.
-Chodź, twoja kolej! - zachęciła Ziemianina i przestawiła urządzenie na tryb przeznaczony dla płci przeciwnej.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Sro Cze 05, 2013 7:55 pm

Obserwował procedurę dobierania stroju, jaką wdrożyła Aria. Faktycznie nie były to klasyczne przygotowania. Wyglądało to nawet interesująco toteż kiedy dziewczyna zachęciła go do spróbowania nie miał żadnych przeciwwskazań. Podniósł się z posłania i podszedł do szafy bez właściwej sobie dozy nieufności. Ustawianie parametrów przypominało trochę wypełnianie ankiety. Nie trwało to przesadnie długo i po chwili Jason mógł odebrać pakunek podobny do tego, jaki chwilę wcześniej wyjęła Aria.
- Faktycznie nie było tak źle jak się to mówi - stwierdził optymistycznie.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Nie Cze 09, 2013 8:00 am

Na szczęście Jason bez marudzenia wygenerował sobie odpowiednie wdzianko, co Aria przyjęła z pewną ulgą. Kusiło ją, żeby wyszarpnąć mu z rąk pakunek i zobaczyć cóż takiego TARDIS mu przygotowała, ale w końcu postanowiła, że wytrzyma do momentu, w którym Moore zaprezentuje swój strój na sobie.
- Tam masz łazienkę - wskazała palcem na drzwi znajdujące się w rogu pokoju.
Sama odwróciła się i pokuśtykała do innego pomieszczenia. Gdy tylko zamknęła za sobą drzwi, wypuściła ze zranionej nogi mały strumień regeneracji i już była idealnie sprawna. Biegiem ruszyła pod prysznic i jakimś cudem udało jej się doprowadzić do tego, że już po półgodzinie siedziała przed lustrem, układając włosy. Fryzura, makijaż i po kolejnych trzydziestu minutach była w pełni gotowa.
Radośnie podrygując, wyszła ze swojej awaryjnej garderoby i skierowała się z powrotem do sypialni, gdzie na pewno wielce już znużony, czekał na nią Jason.
Nacisnęła klamkę i rzuciła od progu:
-Jak ci się podobam? - okręciła się frywolnie wokół własnej osi, prezentując nową sukienkę.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Nie Cze 09, 2013 9:43 pm

Jason nie spiesząc się zbytnio udał się do łazienki i rozpoczął przygotowania. Odświeżywszy się, z pewną dozą nieufności zabrał się za rozpakowywanie tajemniczej torby z szafy. Jak się okazało wewnątrz ukryty był klasyczny garnitur, nie zupełnie sztywny i formalny. Moore z zadowoleniem przyjął fakt, że w komplecie znalazł się krawat, a nie typowo balowa muszka. Jason ubrał się dopinając swój wygląd na przysłowiowy "ostatni guzik". Przez chwilę oglądał swój strój w lustrze. Na Arię musiał jeszcze trochę poczekać. Chodził więc po jej sypialni szukając jakiejś półki z książkami. Nie znalazł, więc usiadł zwyczajnie w fotelu i czekał. Pozwolił swoim myślom błądzić, więc gdy blondynka powróciła, przez chwilę oszołomiony był swoją mentalną drzemką. Zaraz po "wybudzeniu" oszołomiony został ponownie, tym razem przez Arię i jej niesamowitą prezencję.
- Wyglądasz oszałamiająco - odparł zgodnie ze swoimi doznaniami sprzed chwili. Wstał i poszedł do niej bliżej.
- Pachniesz równie wspaniale - mruknął.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Czw Cze 13, 2013 1:44 pm

- Nie teraz - rzuciła, śmiejąc się radośnie i wymykając się z ramion Jasona. Zrobiła krok do tyłu, żeby odzyskać trzeźwość myślenia. Obrzuciła uważnym spojrzeniem sylwetkę kochanka i westchnęła z zachwytem.
- Ty też wyglądasz świetnie - wyznała. Wcale nie miała ochoty na ten durny bal. Chciała zabrać Jasona w jakieś piękne miejsce i rozkoszować się tym, co właśnie się między nimi kształtowało. Zamiast tego czekały na nią nudne elity Gallifrey.
Bała się trochę zabierać tam Moore'a, szczególnie po wydarzeniach sprzed kilku dni, ale uspokajała się w myślach. Doskonale znała naturę Władców i wiedziała, że jeżeli coś dotyczyło gatunku innego, niż ich własny, w mgnieniu oka puszczali to w niepamięć. Zapatrzeni w siebie, aroganccy... Dziś w głowie Arii wszystkie te cechy brzmiały jak zalety.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Czw Cze 13, 2013 8:10 pm

Aria odsunęła się, do obejmowania pozostawiając mu jedynie powietrze. Powstrzymał się od westchnięcia i powrócił myślami do kwestii balu.
- Dziękuję. Twoja Silver Rose ma widać dobry gust - odpowiedział na zasłyszaną pochwałę.
"Bal" to słowo nieodzownie kojarzyło mu się ze sztywną imprezą pełną ważnych osobistości. Głównie księżniczek, chociaż to (jak miał nadzieję) dotyczyło nieco innych realiów.
- Czy są jakieś szczególne zasady, których powinienem przestrzegać na tym przyjęciu? - spytał.
Wierzył, że poradzi sobie bez instruktarzu, ale zawsze trzeba być przygotowanym najlepiej jak się da. A Aria znów mogła wcielić się w rolę nauczycielki, która ostatnio tak bardzo zdawała się jej podobać.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Nie Cze 16, 2013 3:56 pm

-Po prostu bądź sobą, taki jesteś idealny - stwirdziła pogodnie. Jason mógł pomyśleć, że mu się podlizuje, Aria jednak autentycznie to właśnie miała na myśli. Taki stan rzeczy nie miał bynajmniej nic wspólnego z jej zauroczeniem osobą Moore'a. Jason po prostu miał osobowość agenta FBI i na pewno bez problemu wmiesza się w tłum, nie zwracając na siebie uwagi Władców. Poza tym - dopiero teraz przyszło jej to do głowy - tym razem Ziemianin idzie do Kapitolu w zupełnie innym charakterze: nie jako zbłąkany turysta, lecz jako jej partner. To go stawiało niewątpliwie w dużo mocniejszej pozycji. Taki na przykład Habiel też przyprowadza żonę, przedstawicielkę innego gatunku.
-Chyba mamy jeszcze chwilkę - uznała, zalotnie spoglądając na ukochanego.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Jason Moore on Czw Cze 20, 2013 8:12 pm

Brak formalnych zasad i określonych norm zachowania dość mocno go zdziwił. Z drugiej strony, Aria mogła mieć rację. To, że mu ufała i pozostawała kwestię obycia jego osądowi, zmotywowało go do jak najlepszego prowadzenia się. Jego postanowienie zostało jednak niemal od razu wystawione na próbę.
- Kusicielka - mruknął kolejny raz. Od tego mruczenia chyba niedługo zamienię się w kota - podrzucił mu myśl zgryźliwy głosik. Wyciągnął ramię chwytając Arię w pasie. Przyciągnął ją do siebie i pocałował w szyję.
- Szkoda, że mamy tylko chwilę - stwierdził z westchnieniem.
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Pon Cze 24, 2013 7:25 pm

Victor był wściekły, lecz musiał się jakoś opanować. Miał na to dobry sposób: poleciał na niewielką planetę (w zasadzie planetoidę), która była własnością jego znajomego. Ten z kolei miał taką względnie małą i niegroźną strzelnicę. Trochę walki pozwoliło Victorowi się zmęczyć, zapomnieć o gniewie, wyładować go. Po zrobieniu niezłego spustoszenia, do którego znajomy był przyzwyczajony przy obecności Blooma, a z którego nic sobie nie zrobił, Władca Czasu nareszcie się ruszył. W sumie niedługo tu zabawiłem, ledwie kilkanaście godzin.
Victor wszedł do Atlantis, wziął prysznic i przebrał się, po czym wziął jakiś napój regenerujący siły z kuchni. Tak lepiej. Teraz nie myślał o Aurorze, po prostu wyrzucił ją z pamięci – choć w głębi duszy wiedział, że i tak ją zapamięta, a owa wiedza może mu się przydać. Właśnie, wiedza. No cóż, zapomnienie nie zdało się na wiele, gdyż Victor przypomniał sobie, że miał w ubraniu pokaźny zestaw informacji dotyczących Borealis.
Pokusa była zbyt silna, zresztą, nie miał po co się opierać. Włożył włos do pokładowego skanera i zastygł w oczekiwaniu. Już pierwsze dane go niezmiernie zaskoczyły.
- Półwładczyni...? To mogłoby tłumaczyć niechęć do Władców...
Jako urzędnik Vic doskonale znał przypadki, kiedy Władca miał dziecko z człowiekiem, ale potem je porzucał, co rodziło dosyć oczywistą niechęć lub nawet nienawiść. Oczywiście jeżeli dziecko kiedykolwiek się o tym dowiedziało. Z drugiej strony, szczególnie w Master Area tacy potomkowie byli traktowani niemal jak bękarty, nie było na to ani ciupinki aprobaty.
Ciekawe, dlaczego się ukrywa? Bo przecież w normalnych warunkach znałbym choćby jej imię. Niemożliwe, że ona by mi umknęła...
- AAAAAAARGHHHH! Zostaw to! Nie myśl o tej diablicy! Uspokój się! – wrzeszczał w myślach sam na siebie. Bo rzeczywiście, jeżeli chodziło o Aurorę Borealis nie mógł zachować spokoju. Rzucił więc to zajęcie – póki co.
 
Na razie miał urlop i zastanawiał się, co ze sobą zrobić. Na Gallifrey był wystawiany bal, ale Victor jako niewystarczająco wysoki w mniemaniu władz urzędnik nie został zaproszony. Mężczyzna był doskonale świadomy tego, że w kuluarach władzy można się czasem wiele dowiedzieć, dlatego żałował, że nie mógł tam być. Mógł się zatrudnić jako kelner, ale stwierdził, że nie zniżył się do aż tak niskiego poziomu. Hmmm, może Howard nie pójdzie? Szybko wystukał SMS-a i położył się na chwilę na swoim wygodnym łóżku w TARDIS.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 772
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Hunter Howard on Pon Cze 24, 2013 9:35 pm

W TARDIS-ie sprawdził swoją wyciszoną komórkę. O, dwie wiadomości. Co też ktoś ode mnie chce? Bal. W umyśle Huntera pojawił się następujący łańcuch myśli: bal -> tłok -> brak swobody -> niekomfortowość -> drażliwość. Uch. Nie miał ochoty na niego wcale iść. Ale wypadałoby ze względu na tego starego Estellona. Może zaraz bym zwiał? Zastanowił się chwilę i dopiero wtedy zauważył jakby, że ma jeszcze przeczytać drugiego smsa. Bloom. Sam się werbował na ochotnika. Mało tego: na pomocnika. Już ja wiem, jakby ta pomoc wyglądała. Tylko pałętałby się między nogami – mruknął do siebie. W sumie miał robotę, ale nie od razu. Najpierw musiał dostać dostawę broni i w tym celu napisał szybko smsa do swojej stałej dostawczyni. I musiał jeszcze iść na ten przygłupi bal. Niby stary Estellon nic by mu nie zrobił, ale zawsze warto mieć plecy u niego. Także może wykorzystam tego Blooma do wyciągnięcia mnie z tego bagna? Postanowił, że weźmie go ze sobą i już. Nie dbał o opinię innych. Odpisał więc szybko na smsa, przebrał się i ustawił właściwe parametry w Vandetcie.
avatar
Hunter Howard

Liczba postów : 94
Join date : 04/05/2013
Age : 882

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Victor Bloom on Pią Cze 28, 2013 7:15 pm

Victor z niedowierzania musiał kilka razy przeczytać wiadomość od Howarda. No bez jaj. Wiedział, że Hunter sprawiał wrażenie stukniętego odludka, który przy morderstwie nie mrugnąłby okiem, ale żeby aż tak? Nigdy nie podejrzewał faceta o gejostwo, ale w sumie kto go tam wie. Tyle że Bloomowi zrobiło się nieswojo na myśl o tym, że mężczyzna niejako zaprosił go na bal.
Z drugiej strony, była to jego jedyna szansa, żeby wkręcić się na tamtą imprezę. Pomyślał, że i tak ważniacy nie będą go kojarzyć (nad czym niezwykle ubolewał), więc w sumie...

Szybko wystukał sms. Jakieś szaleństwo.
avatar
Victor Bloom

Liczba postów : 140
Join date : 20/01/2013
Age : 772
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Aria Villarin on Pon Lip 08, 2013 7:08 pm

Wzięła głęboki oddech i spróbowała się opanować, choć nie było to łatwe zadanie biorąc pod uwagę, że wciąż znajdowała się w objęciach Moore'a. Wyplątała się z uścisku i wygładziła fałdy, które powstały na sukience w wyniku jego słodkiej działalności.
-Wcale nie mam ochoty na ten cały bal - stwierdziła z niechęcią, marszcząc nos w grymasie obrzydzenia. Wyboru jednak nie było, każde dziecko na Gallifrey wie, że nigdy i pod żadnym pozorem nie odmawia się Rassilonowi i jego bandzie.
Aria z ociąganiem odwróciła się w kierunku wyjścia.
- Chodź, napijmy się czegoś przed wyjściem.

***

Po krótkiej i pokrzepiającej wizycie w barze Silver Rose dwójka poszukiwaczy przygód może daleka od radości, ale na pewno z raźnymi, delikatnie już rozweselonymi minami, wyruszyła w kolejną podróż. Znowu mieli wylądować na Gallifrey, gdzie tym razem odbywał się nikomu niepotrzebny bal.

_________________





Something here doesn’t make sense.
Let’s go and poke it with a stick.
avatar
Aria Villarin
Administrator
Administrator

Liczba postów : 178
Join date : 19/11/2012
Age : 630
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Ethan Carter on Czw Paź 17, 2013 1:03 pm

- Zazwyczaj wystarczy spojrzeć w górę - odparł zgryźliwie na pytanie blondynki. Niepewnie podszedł do drzwi i uchylił je lekko. Uderzyła go fala mroźnego powietrza, a oczom ukazała się najprawdziwsza przestrzeń kosmiczna. Tysiące gwiazd widoczne z daleka i jedna, znajdująca się nieopodal - choć odległość była najpewniej złudzeniem - niczym na wyciągnięcie ręki, ogromna, szara planeta. Wyglądała jak wyciosana z kamienia.
Ethan spojrzał nagle w dół i poczuł, że kręci mu się w głowie. Ostrożnie osunął się na podłogę, przysiadając na niej niepewnie. Brakowało mu tchu.
-Po co to robisz? - wydyszał z trudem.
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Dalishya Andraste on Czw Paź 17, 2013 6:36 pm

Przez głowę Dali przemknęły słowa "bo lubię", jednak nie wypowiedziała ich na głos. Podeszła do człowieka i usiadła obok niego.
- Uważam, że każdy powinien mieć w życiu szansę zobaczyć coś tak pięknego jak Wszechświat. Poznać go chociaż w małym stopniu.
Opuściła nogi w próżnię i zamachała nimi swobodnie.
- Chcę wiedzieć czy tobie też się tu podoba. Co sądzisz o przestworzach?


Ostatnio zmieniony przez Dalishya Andraste dnia Pią Paź 18, 2013 8:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Dalishya Andraste

Liczba postów : 56
Join date : 27/11/2012
Age : 773
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Ethan Carter on Pią Paź 18, 2013 4:01 pm

- Pięknie urządzone - odparł z przekąsem. Blondyna usadowiła się obok niego i najwidoczniej świetnie się bawiła, wymachując nogami w próżni. Właśnie... Dlaczego nie ma tu próżni? Postanowił nie zadawać już więcej pytań, jako że udało mu się odzyskać kontrolę nad własnymi emocjami, postanowił się więcej nie błaźnić. Wyciągnął rękę w kierunku ramienia kosmitki, siedzącej zaledwie kilkadziesiąt centymetrów od niego. Z wahaniem wypisanym na twarzy ostrożnie dźgnął ramię palcem wskazującym. Wydawała się być zbudowana rzeczywiście jak człowiek. Przez chwilę zastanowił się, czy nie przetestować teorii z dwoma sercami, ale wtedy spojrzał kobiecie w twarz i... zrezygnował. Podświadomie czuł, że zdecydowanie mniej rzeczy ujdzie mu płazem w kosmosie, niż na Ziemi.
Poczuł się na tyle pewnie, by zacząć się zachowywać jak zwykle. Wychylił się do tyłu i oparł ciężar ciała na łokciach, spoglądając na blondynę z ukosa spod przymrużonych powiek.
- W domku cię nie chcieli... - zawahał się przez moment. E.T.? - ...jak ci tam na imię?
avatar
Ethan Carter

Liczba postów : 24
Join date : 28/06/2013
Age : 33
Skąd : London

Powrót do góry Go down

Re: Przestrzeń

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Przestrzeń Morska Żelaznych Wysp
» Przestrzeń Miejska (Zapchlony Tyłek)

fghj :: Lokalizacje :: Wszechświat

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach