Androzani Mała

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Sob Lut 01, 2014 4:52 pm

Dziwne to było wszystko. Jason zdawał się znać dokładnie miejsce ich pobytu, a przecież, jak się Anie zdawało, na Androzani wcześniej nie był. Pewnie przechodził przez kolejne pomieszczenia, a kobieta, aby go nie zgubić, podążała za nim. Nareszcie doszli najwyraźniej do celu wędrówki, bowiem mężczyzna przystanął nad stołem znajdującym się na środku ciemnego pokoju. Zupełnie jakby tak naprawdę znajdował się w zupełnie innym miejscu, a tu były tylko jakieś marne zamienniki sprzętów - bo Moore wyglądał, jakby ten właśnie stół jedynie z pomocą odpowiednich działań przeniesie ich w jakieś lepsze miejsce.
Facet chyba zirytował się jej pytaniem, bo literalnie wyrzucił ją za drzwi. Anastasia oburzona tym faktem nie omieszkała zaprotestować, ale kiedy się odwróciła, drzwi nie było. Jakby w ogóle nigdy tam nie istniały. Mało tego, nie było nawet ściany, nic. Stała przed pustką.
Pobladła trochę.
- I znowu jakieś głupie kosmiczne żarty, tak? Jason, pokaż się! To idiotyczne. JASON!
Oczywiście wołanie nic nie dawało, a mogło tylko zwabić niepożądane osoby. Przybita i zrezygnowana, usiadła przy najbliższej ścianie. Nawet nie miała ochoty na badanie pomieszczenia. I tak nic tu nie ma. Czuła gdzieś pod powieką zbierającą się łzę - że znów została sama, że musi radzić sobie sama, że nie może tak naprawdę na nikogo liczyć. Nie dała jej jednak zwilżyć oka, bo nawet przed sobą nie chciała okazywać słabości.
Usłyszała w głowie ryk bólu. Tortury.
Kobieta zacisnęła zęby i ruszyła.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Nie Maj 11, 2014 3:29 pm

Makiavel przechadzał się po swoim składzie pamiątek nękany przykrym przeczuciem, że zapomniał o czymś ważnym. Minął kolekcję moherowych beretów myśląc o czymś miękkim i delikatnym. Przeszedł koło błyszczących nowością śrubokrętów przywołując na myśl zasady działania Hoard-lock. W końcu doszedł też do działu z kliszami fotograficznymi.
- Coś mi to mówi - szepnął, wpatrując się w folię jakby była to najbardziej fascynująca rzecz we wszechświecie. Spokojnie, skup się. Zagrajmy w skojarzenia. Klisza, aparat, fotografia, yyy... Alan! Władca Czasu z zachwytem w oczach spojrzał znów na klisze. Był z siebie prawdziwie dumny. Sprężystym krokiem udał się do statku i ustawił parametry skanujące pod kątem Anastasii di Angelo. Poszło tym szybciej, że TARDIS miała zapisane dane dziewczyny z jej podróży z Makiavelem. Już po chwili Władca mógł wyskoczyć z wnętrza statku wprost przed zaskoczone oblicze Ziemianki.
- O, hej - rzucił radośnie. - Właśnie ciebie chciałem znaleźć.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Pon Maj 12, 2014 4:55 pm

Ana stanęła jak wryta, co nie było łatwe, zważywszy na znaczną szybkość poruszania się jeszcze przed chwilą. Zaskoczona, cofnęła się kilka kroków. Gdyby nie to, że rozpoznała Makiavela, najpewniej rzuciłaby się do ucieczki w przeciwnym kierunku.
Teraz jednak, jako że była w tej chwili dość chwiejna emocjonalnie po zaszłych wydarzeniach, z ulgi szybko przytuliła Władcę. Nawet się nie zastanawiała nad tym, co robi. Po chwili, nie zważając na reakcję chłopaka, odsunęła się.
- Nareszcie ktoś przyjazny...! Szukałeś mnie? Dlaczego?
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Pią Cze 13, 2014 11:38 pm

- Znaczy bo... właściwie to... no... ale... yyy... - trzeba przyznać, że biedny Makiavel nieco się zamotał. Któż go jednak może winić skoro pytanie zadane przez jego uroczą towarzyszkę było tak nadspodziewanie trudne.
- Po prostu się chyba trochę martwiłem - zdołał w końcu wyksztusić. - Strasznie długo cię nie było a Alan też nie dawał znaku życia... właściwie to nie wiem czy powinienem być zazdrosny, czy radosny, czy w ogóle jakoś inaczej. Mam nadzieję, że przynajmniej dobrze się bawiłaś - zakończył swój nieco niezdarny wywód z delikatnie różowymi końcami uszu.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Nie Cze 15, 2014 2:31 pm

Alan? Jejciu, bal i sama jego postać zdawała się być odległa o lata świetlne od chwili obecnej. Trochę cieplej na sercu zrobiło się Anie na wieść, że ktoś w tym nieprzyjaznym świecie miałby się o nią martwić.
- Towarzystwo Alana było w porządku. Trochę gorzej się bawiłam z Arią i Jasonem... Co z kolei mi przypomniało, że w ramach przegranej konkursu miałam podróżować z Tobą. Przynajmniej według Codda.
Na chwilę zamilkła, a później kontynuowała:
- Ale teraz sytuacja ma się zupełnie inaczej i bardzo cieszę się, że Cię widzę. Otóż Aria zniknęła w błysku światła po dotknięciu przez Magmową Bestię, którą z kolei uwięziono i która jest poddawana torturom. A Jason zamknął drzwi i zniknął. Z drzwiami. Nie wiem, co robić.
Na razie postanowiła nie wspominać mu o głosie w głowie. Nie chciała, żeby wziął ją za wariatkę. Niemo prosiła tylko o radę, o pomoc, o cokolwiek.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Pon Cze 16, 2014 11:57 am

Szczerze mówiąc, Makiavel niewiele zrozumiał z wyjaśnień Any. Niemniej, starał się przytakiwać ze zrozumieniem w odpowiednich chwilach, przywoławszy na twarz minę pełną zrozumienia. Nie bardzo wiedział też co ma dziewczynie powiedzieć. Skoro nie ogarniał sytuacji to jak mógł coś proponować? Ale Anastasja tak intensywnie się w niego wpatrywała, że nie mógł nie powiedzieć nic.
- Wszystko będzie dobrze - zapewnił dziewczynę, kładąc jej dłoń na ramieniu. - To... chcesz ich szukać czy mam cię stąd zabrać? - spytał w końcu.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Pon Cze 16, 2014 4:46 pm

Westchnęła.
- Żebym to ja wiedziała... Ten Jason bywał dla mnie taki, że naprawdę bym go zostawiła. Z drugiej strony, bez Arii, jak on sobie poradzi?
I choć coś mówiło Anie, że istotnie, poradziłby sobie lepiej niż ona, to jednak nie dawało to pewności, że zrobiłby to wystarczająco. Mimo wszystko, nie chciała go zostawiać.
- Tylko że nie wiem, gdzie on właściwie jest. Po tym, jak zniknął. A znasz się na Magmowych Bestiach? Naprawdę są takie groźne? Myślisz, że udałoby się nam ją uwolnić?
Tak naprawdę, to Makiavel był ją jedyną szansą i nadzieją.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Wto Cze 17, 2014 9:22 am

- Hmm... czy są groźne...- Makiavel zastanowił się głośno. - Na ogół nie aż tak bardzo, chyba że zmutują do jakiejś nowej formy. O błyskach świateł też mi nic nie wiadomo. - Był prawie pewien, że będąc jeszcze w szkole przespał wszystkie lekcje dotyczące mieszkańców Androzani, bo w głowie miał niemal absolutną pustkę. - Pamiętam, że są trudne w transporcie - oznajmił w końcu, nieświadomie dodając do swego tonu triumfującą nutę. Zauważył, że Ana ciągle się w niego wpatruje i domyślił się, że powinien zaproponować jakiś konkret. Osobiście chętnie podałby jej numer do specjalnych służb ochrony bezbronnych gatunków kosmitów, ale wydawało mu się, że dziewczyna nie ma teraz ochoty na biurokratyczne rozwiązania.
- Moglibyśmy spróbować ją teleportować - zaproponował nieco niepewnie.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Sro Cze 18, 2014 8:16 pm

W sumie na jakąkolwiek konkretniejszą propozycję Makiavela twarz Any rozświetliłby uśmiech, więc ochoczo przyjęła i ten pomysł. Mało tego, chciała od razu wprowadzić go w życie.
- Super! Za pomocą, em, TARDISu? Możemy to zrobić na odległość?
- Pospiesz się! - poczuła w głowie głos wraz z kłuciem w skroni. Potrząsnęła głową, by pozbyć się tego. Przecież wiem. But I'm only human...
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Sro Cze 18, 2014 9:32 pm

- Tak sądzę - odparł niepewnie, chociaż Ana zdawała się wcale nie zauważać jego zawahań. Jak mu się wydawało, cały wszechświat mówił, że już czas najwyższy by wprowadzić teorię w praktykę, czy jakoś tak.
- Chodź, uratujemy Bestię - powiedział do Any i ujmując ją za dłoń, skierował ich wspólne kroki do wnętrza Hoard-Lock. Swoje kroki od razu skierował w stronę konsoli.
- Jak mniemam mam szukać DNA Magmowej Bestii w obszarze planety, ale w jakiejś nietypowej sytuacji, tak? A może znasz dokładne współrzędne?
Puścił rękę dziewczyny i zaczął wklepywać sekwencję poleceń. Oczywiście nie przypuszczał, żeby D'angelo faktycznie byłą w posiadaniu dokładnych danych liczbowych.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Sro Cze 18, 2014 10:36 pm

Jak w każdym TARDIS, i w tym było niesamowicie. Nawet mimo tego, że Ana widziała już to wnętrze. D'angelo skupiła uwagę na pytanie Makiavela, co stanowiło miniwyzwanie po słodkim geście bądź co bądź kosmity.
- Moment... 62.79156434, 17.65305518.
Nawet nie myślała co mówi. Posłuchała po prostu głosu. Sama się zdziwiła, że to wiedziała. Uśmiechnęła się niewinnie i założyła kosmyk włosów za ucho. Taki odruch.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Czw Cze 19, 2014 1:42 am

Jego palce zamarły nad klawiaturą. Jak to możliwe, że zna współrzędne? Nie mógł się powstrzymać przed rzuceniem Anie zaciekawionego spojrzenia.
- Skąd wiesz? - dodał odruchowo. W jego pytaniu nie było wyrzutu, tylko czysta ciekawość, no, może z odrobinką niedowierzenia.
Wklepał dane do systemu i zastanowił się przez chwilę.
- Współrzędne groty, w której powinniśmy Bestię zostawić też znasz? - Swoją drogą to by mi bardzo ułatwiło zadanie.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Pią Cze 20, 2014 6:35 pm

- Powiedziała mi - odparła bez zastanowienia, po czym dopiero zdała sobie sprawę ze swoich słów. - Hahaha, niezły żart, nie? - dodała, istotnie próbując obrócić słowa w dowcip.
Makiavel błyskawicznie wpisał dane, nawet nie potrzebował powtórzenia. Ba, Ana wątpiła, że zdołałaby je powtórzyć. Na pytanie potrząsnęła głową, choć miała podejrzenia, że gdyby zapytała, dostałaby odpowiedź. Jednak jako się rzekło, nie chciała wyjść na wariatkę.
- Niestety. Aby ją wydostać gdziekolwiek, chyba potem sama sobie da radę? W końcu nie jest taka bezbronna, przeniosła Arię... Hej, czy w takim razie sama nie umie się teleportować? Może coś ją blokuje?
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Pią Cze 20, 2014 9:58 pm

- Jeśli faktycznie ci powiedział to musisz mieć niezłą pamięć - odparł z podziwem w głosie i uśmiechem na twarzy. Postanowił nie wnikać dalej w jej odpowiedź. Podobno kobiety lubią być enigmatyczne czy coś. Może to właśnie jest to...?
Zgodnie z propozycją Ziemianki, postanowił wysłać Bestię do pierwszej lepszej nieco większej jaskini, którą wyszuka Hoard-Lock. Radośnie klepał w klawisze, jednak mina nieco mu zrzedła gdy usłyszał dalsze pytania i domysły Any. Makiavel stanął przed prawdziwym dylematem. Ściemniać, czy przyznać się, że nie mam pojęcia. Nie chciał wyjść na niekompetentnego. Z drugiej strony, chyba miał prawo czegoś nie wiedzieć. Postanowił, że wypróbuje rozwiązanie pośrednie.
- Może teleportacja innych to jej odruch obronny? - strzelił. - Tak czy siak, będzie jej łatwiej, jeśli ją przeteleportujemy sami. O, właśnie... gotowe - oznajmił z dumą, wpatrując się w ekran, który radośnie migał na zielono informując wszystkich zebranych, że Makiavel podołał kolejnemu zadaniu na swojej drodze przygody.
- Chcesz pójść ją odwiedzić? - spytał Anę.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Sob Cze 21, 2014 9:07 pm

Z wdzięczności miała ochotę rzucić się Makiavelowi na szyję. Jejciu, jak szybko wszystko załatwił.
- Dzięki. Wielkie dzięki za wszystko - powiedziała szczerze. - Jasne. Ty prowadź.
Idąc krok w krok za Myrddinem nie mogła zgubić drogi. Nie wierzyła też, że coś znów się jej stanie. Dość szybko dotarli na miejsce - zapewne teleport TARDIS mógłby zaniepokoić Bestię. Leżała tam spokojnie i wyglądała, jakby chciała zregenerować nabyte rany.
- Dziękuję, moja mała. Wiedziałem, że sobie poradzisz - usłyszała Ana znajomy głos, który tak trudno było dopasować do ciała przed kobietą.
- Ależ ja nic nie zrobiłam. To wszystko dzięki Makiavelowi - Anastasia wskazała na Władcę za nią i podeszła jeszcze nieco bliżej.
- Jemu też podziękuj. A, a ten twój człowiek jest bezpieczny. Teleportowałem go, bo nigdy nie dałby Ci działać. Czułem przez niego wątpliwości w twoim umyśle.
Ziemianka odetchnęła z ulgą.
- Idźcie już. Muszę odpocząć. Daję Ci kilka kropel mojej krwi. Jest już w twojej kieszeni.
- Dziękuję - odwróciła się. Jej rola tutaj dobiegła końca. Mimo wszystko nie odważyła się na kontakt, ale to nic. - Chodźmy już stąd - szepnęła do Makiavela.
Wyjęła z kieszeni buteleczkę z płynem i nie mogła oderwać od niej wzroku.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Nie Cze 22, 2014 12:53 am

Zaprowadził Anę na miejsce, po czym usunął się nieco w cień. Nie rozumiał do końca jaką relację miały te dwie postaci i nie sądził by kiedykolwiek byłoby mu to dane zrozumieć. Ana zakończyła swoją pogawędkę z Bestią dość szybko i razem udali się w drogę powrotną do statku.
- Na co masz teraz ochotę? - spytał, po czym postanowił sprostować. - Znaczy czy chciałabyś gdzieś polecieć i coś zwiedzić? Czy może potrzebujesz raczej odpoczynku?
Trochę kusiło go żeby spytać co dziewczyna trzymała w dłoni, z tym postanowił jednak poczekać.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Anastasia D'angelo on Nie Cze 22, 2014 5:04 pm

Dopiero kiedy usłyszała pytanie Makiavela, zdała sobie sprawę, jak bardzo jest zmęczona. Kiedy ostatnio  spała? A, tak, przed balem.
- A nie macie jakichś tabletek na zmęczenie? - zażartowała. - Chętnie bym gdzieś poleciała, ale wątłe ludzkie ciało odmawia posłuszeństwa... - zaśmiała się sama z siebie.
Ciągle zaciskała pięść na buteleczce. Już w statku przyjrzała się jej pod światło.
- A może ty wiesz, do czego to służy? To chyba krew tej Magmowej Bestii.
avatar
Anastasia D'angelo

Liczba postów : 119
Join date : 05/12/2012
Age : 30
Skąd : Paryż

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Makiavel Myrddin on Nie Cze 22, 2014 9:43 pm

Niestety nie był w stanie udzielić Anie informacji na temat użyteczności krwi Magmowej Bestii. Jego osobiście ta substancja nieco odrażała. Jak można chcieć babrać się w czymś takim?
- Znaczy wiesz, jak to krew. Może do czarnej mszy czy coś takiego? Nie znam się szczególnie na takich rzeczach - przyznał szczerze. Jako, że Ziemianka oznajmiła, że jest zmęczona, Makiavel odprowadził ją do pokoju gościnnego i żarliwie zapewnił, że powinna czuć się swobodnie i że ma prawo korzystać z wszystkiego, czego zapragnie.
Zostawiwszy ją zatem, z dość uzasadnionym, jego zdaniem, podejrzeniem, że dziewczyna zechce odpalić jacuzzi, wrócił do sterowni. Postanowił przenieść Hoard-Lock w jakieś przyjemniejsze miejsce. Gdy pojawili się już na wybranej planecie zostawił konsolę w spokoju i poszedł do biblioteki, żeby spokojnie poczytać zanim Ana wypocznie. Po kilku minutach lektury sam również usnął w fotelu.
avatar
Makiavel Myrddin

Liczba postów : 34
Join date : 13/03/2013
Age : 858

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Jason Moore on Sro Lip 30, 2014 11:22 pm

Po chwili zaskoczenia stwierdził, że nie warto tak stać i wgapiać się w ścianę. Wzrokiem jej nie przebiję. Nie rozumiał, dlaczego drzwi nagle zniknęły, ale w jego głowie pojawiła się myśl o włączeniu się jakiegoś modułu, który uniemożliwiał zarówno wyjście, jak i wejście do statku. Prawdopodobnie dałoby się to jakoś wyłączyć, a tylko przy jakimś nieprawdopodobnym zbiegu okoliczności zrobiłby to dostatecznie szybko. Dlatego mężczyzna bez cienia współczucia spisał Anę na straty. Właściwie i tak nie darzył jej sympatią, a poza tym ostatnio nie była zbyt pomocna. Właściwie była kulą u nogi. A on chciał szybciej odnaleźć Arię. Przecież gdzieś musi być.
Z tej przyczyny ponownie podszedł do konsoli i skupił się na przypomnieniu sobie sekwencji. Nie do końca wiedział, czy uda mu się ją przypomnieć dokładnie, ale nie miał wyboru - wątpił, by mógł znaleźć tam jakąś instrukcję obsługi statku. W ogóle coś takiego istnieje?
Jednak w końcu lata nauki się opłaciły i wygrzebał w pamięci spis czynności. Najpierw mała dźwignia po lewej. Potem żółty przycisk i ten poniżej. Na koniec... czy to była ta dźwignia? Czy ta? Obie były bardzo podobne. Miał poważny dylemat, którą pociągnąć. Nie miał pojęcia, co mógłby włączyć zamiast modułu głosowego. Pomimo tego, nie miał zamiaru tak stać i się w nie wpatrywać - podjął decyzję, która była podyktowanym jedynie przeczuciem. W tej chwili był zdany tylko na to. Pociągnął za jedną z nich i wstrzymał oddech. Po kilku chwilach na ekranie Silver Rose pojawiła się informacja: "Uruchomiono moduł głosowy." Przeciętny Ziemianin powiedziałby coś w stylu: "dzięki Bogu", ale Moore nie był przeciętny. Dlatego mruknął pod nosem:
- Dzięki, Sherlocku.
Znał historię Holmesa i po kilku próbach stosowania "pałacu myśli" stwierdził, że to wcale niezły trick. Jednakże TARDIS-owi niekoniecznie spodobał się nowy alias i w związku z tym wszystkie kontrolki nieco przygasły.
- Dobrze, już dobrze, Silver Rose. Lecimy na Gallifrey.
Uznał, że dom Arii to najlepsze miejsce na rozpoczęcie poszukiwań. A nóż widelec Władczyni już tam trafiła?
avatar
Jason Moore

Liczba postów : 125
Join date : 02/12/2012
Age : 32
Skąd : Nowy York

Powrót do góry Go down

Re: Androzani Mała

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


fghj :: Lokalizacje :: Wszechświat

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach