Planeta Ognia

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Nie Cze 02, 2013 8:06 pm

Mężczyzna zbliżył się do niej, po czym ją objął. Scarlett czuła bicie jego chłodnych serc.
Trzeba przyznać, że propozycja Nate'a była na miarę złota. Blondynka wstrzymała oddech i na chwilę oniemiała. Oczywiście nie trwało to długo, gdyż zaraz uświadomiła sobie z kim ma do czynienia. Takim osobom jak Nathanael nie można ufać. Nigdy.
Lettie udawała, że to wszystko robi na niej większe wrażenie, niż powinno. Zrobiła minę, praktycznie równającą się z potwierdzeniem, ale zaraz potem stanowczo oznajmiła:
- Przykro mi, Nate, ale w tej chwili nic bardziej mnie nie interesuje, niż to, co masz zamiar zrobić podczas mojej nieobecności - zewnętrzną stroną dłoni, delikatnie dotknęła jego policzka cały czas patrząc w oczy.
Nagle wysunęła się z jego uścisku i podeszła do konsoli, opierając się z tyłu rękami, nadal wgapiając w jego postać.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Nie Cze 02, 2013 8:30 pm

Jej oddech na chwilę stał się niespokojny, ale Scarlett bardzo szybko potrafiła zapanować nad emocjami. Była w końcu księżniczką. Odsunęła się od niego powędrowała w kierunku konsoli, zadowolona ze swojego triumfu. Nathan podążył za nią i raz jeszcze zbliżył się do dziewczyny, unosząc dłoń i głaszcząc nią Scarlett po policzku.
-Zawiodłaś mnie, kochanie - oznajmił gardłowo, po czym zabrał rękę z jej twarzy i uniósł ją do góry. Pstryknął palcami i wykrzyknął:
-Lista! - Ood numer dwa zjawił się niemal natychmiast, dzierżąc w dłoni tradycyjną kartkę papieru. Nate wyrwał ją i obrzucił szybkim spojrzeniem. Uśmiechnął się, widząc lokalizację. Nie było to daleko. Wcisnął pomiętą kartkę do kieszeni spodni. Za pomocą zegarka zdalnie ustawił wygaszanie większości funkcji Bad Wolfa, po czym znów zwrócił się do Ooda:
-Pilnujcie jej - rozkazał i wymaszerował ze statku, nie patrząc nawet na Lettie. Starannie zamknął za sobą drzwi. Nie było możliwości wydostania się z wehikułu bez polecenia wydanego osobiście przez Nathanaela.
Piesza podróż do biblioteki zajęła trochę mniej czasu, niż powinna, Nate usiadł więc cierpliwie w czytelni i czekał na odpowiedni moment. Przypatrywał się siedzącej przy sąsiednim stoliku brunetce, ta jednak niebawem wstała i opuściła pomieszczenie, zostawiając Władcę Czasu samego. Idealnie. Po piętnastu minutach Nate wracał już do swojej TARDIS, z ukrytym w kieszeni marynarki pakunkiem. Otworzył drzwi do Bad Wolfa i wykrzyknął z udawaną serdecznością:
Tęskniliście?
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Nie Cze 02, 2013 9:13 pm

Oh, jaki on był nieznośny! Dlaczego ona jeszcze z nim podróżowała. Zazwyczaj do podjęcia ostatecznej decyzji potrzebny był jej jeden powód, a tu miała ich co najmniej szabanaście! A jednak coś trzymało ją przy tym wykorzystującym draniu.
Scarlett została sama.
- Nie wierzę! Jak on mógł to zrobić?! - chodziła zdenerwowana w tą i we tę. - Co ten dupek sobie myśli? Że może zostawiać mnie kiedy chce i z kim chce?! - co raz bardziej działał jej na nerwy. - A potem głaskać po policzku i mówić, że go zawiodłam?! - właściwie nie wierzyła, iż sama do siebie mówi. - Jak wy to znosicie?! - zwróciła się do Ooodów. - Nieważne - machnęła ręką w ich stronę.
Jedno było pewne: nie miała zamiaru bezczynie czekać, aż książkę z bajki dla dorosłych wróci z bóg wie skąd.
Wpadła na pomysł.
Podbiegła do panelu i majstrując trochę sonicznym śrubokrętem, trochę z możliwościami dla uprzywilejowanych Władców Czasu namierzyła telefon Nathanaela, który był połączony ze statkiem. Biblioteka? Jeśli chciał się pouczyć, to mógł powiedzieć. Chętnie nauczyłabym go kilku języków.
- Chcę wyjść - stwierdziła, oczywiście świadoma reakcji Oodów.
- Przykro mi, nie może pani.
Chwyciła szablę, którą posługiwała się przy ostatniej walce. Wyciągnęła broń ku jednemu z kosmitów.
- Zabronisz mi? - uniosła brodę, po czym podeszła jeszcze bliżej, prawie dotykając ostrzem jednego ze sługów Nate'a.
Tak jak Lettie podejrzewała, na stworzeniach nie zrobiło to wrażenia, choć zdawały się być delikatnie wyprowadzone z równowagi. Nie miały pojęcia co robić, skutecznie to maskując.
- Proszę się uspokoić - kontynuował Ood.
- Jasne, jasne - chciała podejść jeszcze bliżej, ale potknęła się o wystające z podłogi kable i zamiast zrobić krok, wychyliła się do przodu, i niezamierzenie dość poważnie drasnęła kosmitę szablą.
Nie chciała skrzywdzić niewinnego stworzenia, ale samo wyszło. A skoro miała chwilę na ucieczkę, gdyż drugi Ood zainteresował się pokrzywdzonym kolegą, wymknęła się z wehikułu.
Szybkim krokiem przemieszczała się w stronę biblioteki. Zwalniając coraz bardziej rozglądała się w poszukiwaniu mężczyzny. Już wychodziła zza rogu, gdy nagle go dostrzegła. Momentalnie cofnęła się i poczekała na akcję.
Mogłaby przysiąc, iż Nate chował coś do kieszeni. Hmmm...
Wstał.
Kurwa.
Schowała się za najbliższym rogiem i obmyślała co by tu zrobić, aby dolecieć do statku przed nim.
Olśnienie przyszło po kilku sekundach. Najszybciej jak potrafiła zbiegła po schodach, do dawno niestrzeżonych tuneli. Tak jak się spodziewała zastała tam niewielki krąg, znajdujący się również na suficie. Podbiegła do niego i ciskając na raz milion guzików, przeklinając za całą armię, uruchomiła teleporter. Musiała trochę nad nim popracować, gdyż statek Nathanaela był chroniony, ale to właśnie plusy bycia córką generała. Wklepała dane i miała tylko nadzieję, że w TARDIS'ie będzie pierwsza.
Świat zaczął wirować, a chwile później siedziała już na krześle. Dosłownie pięć sekund później drzwi otworzyły się i wkroczył Nate.
- Nie, "kochanie" - uśmiechnęła się arogancko, odpowiadając na jego pytanie.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Aurora Borealis on Pon Cze 03, 2013 4:47 pm

Odbiorca pojawił się szybko, co Aurora skwitowała półuśmiechem. Przewracała strony podręcznika, udając że czyta podczas gdy niemal nieustannie rzucała mężczyźnie ukradkowe spojrzenia znad okularów. Zawsze hiper ostrożny - skwitowała w myślach z zadowoleniem. Wyraźnie widziała, że czekał aż zostanie sam. Jak zwykle musiała oprzeć się pokusie siedzenia na tyle długo by zobaczyć co zrobi, gdy czas odbioru będzie dobiegał końca. Nie tym razem - postanowiła i podniosła się ze swojego miejsca. Zostawiła książkę na stoliku. Nie chciała jej wypożyczyć, a nie mogła przecież wrócić w pobliże paczki. Wyszła z biblioteki w poprawionym humorze. Oba jej serca zabiły radośnie na widok podwójnie oświetlonego horyzontu.
- Aż mam chęć ubrać się w coś bardziej kolorowego.
Swoje słowa postanowiła tradycyjnie wcielić w życie, toteż znów skierowała swoje kroki do domu. Gdy przeglądała swoją szafę, jej telefon wydał dźwięk obwieszczający nadejście wiadomości. Przejrzała powiadomienia i zauważyła, że Alan został zaproszony na jakiś bal na Gallifrey (przyjaźń przyjaźnią, ale dostęp do jego wiadomości musiała mieć).
Hmm... bal zarozumialców? W takim razie powinnam chyba urządzić sobie własny - uśmiechnęła się do tej myśli i już wiedziała co zrobi. Przebrała się i wróciła do swojego TARDIS. Już po chwili znalazła się na Darillium.
avatar
Aurora Borealis

Liczba postów : 148
Join date : 17/01/2013
Age : 338
Skąd : Apalapucia

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Pon Cze 03, 2013 5:06 pm

Obrzucił Scarlett chłodnym spojrzeniem, po czym powiódł wzrokiem po otoczeniu. Dziewczyna siedziała na krześle, a nieopodal, w sporej kałuży krwi leżał Ood numer jeden. Nad nim pochylał się jego towarzysz, próbując udzielić mu pomocy. Nate zaklął pod nosem siarczyście i ruszył przed siebie, wymijając Let wyciągnął spod konsoli neutralizator, po czym skierował urządzenie w stronę zranionego Ooda.
-Partacze! - wyrzucił z siebie pogardliwie i pokiwał głową z niezadowoleniem. Bez mrugnięcia okiem pozbawił Ooda życia, po czym chwycił truchło za kostkę i wywlókł je na zewnątrz. Pomaszerował z powrotem w kierunku konsoli i zaczął manipulować przyciskamu, dostrajając parametry lotu.
-Długo tu nie zostsniesz, jeśli masz zamiar niszczyć mi meble - rzucił bezbarwnym tonem, nie podnosząc wzroku znad panelu sterowania.
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Wto Cze 04, 2013 10:44 am

Mężczyzna w miarę szybko rozprawił się z Oodem. O dziwo, Lettie poczuła żal. Była zła, okrutna, zbyt pewna siebie, ale gdy zobaczyła jak Nathanael zabija bezbronne stworzenie, poczuła smutek w sercach. Nie! Czemu miałoby być ci go szkoda?
- Nawet jak na ciebie, to trochę zbyt okrutne - mruczała coś pod nosem, ale szanse, żeby Nate to usłyszał były znikome. - Masz rację, śmiało. Zawieź mnie do domu i pozwól porozmawiać mi z tatusiem na temat twoich interesów - dodała już głośniej, uśmiechając się to uroczo, to arogancko, to złośliwie.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 2:13 pm

Na chwilę uniósł głowę, rzucając Lettie ukradkowe spojrzenie, ale natychmiast odwrócił się z powrotem i zaraz znów wpatrywał się w swoją konsolę. Blefowała? Skąd mogła wiedzieć cokolwiek? Gdy wyszedł, na statku nie było absolutnie żadnych dowodów, całkiem niedawno Nate wszystkie zapasy przetransportował do magazynu. Torturowała Ooda, aż coś wyśpiewał? Nie, te sługusy były zbyt dobrze wyszkolone. Co zatem pozostawało Let? Czysty blef.
-Sam chętnie się czegoś o nich dowiem - odparł beznamiętnie.
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Sro Cze 05, 2013 6:22 pm

Tak, tak. Graj niewiniątko.
Scarlett uśmiechnęła się od ucha do ucha.
- Świetnie! - krzyknęła i ruszyła w stronę konsoli. - Zatem na co czekamy? Mój ojciec na pewno chętnie się dowie kto uratował mi życie... poniekąd - dalej uśmiechała się jak wariatka. - Oczywiście wcześniej sprawdzi każdą informację o tobie, aby wiedzieć komu podziękować!
Już prawie sięgała panelu do wpisywania danych podróży, czekając na reakcję Neta.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 6:34 pm

-Ależ mogę cię podrzucić do wieży, księżniczko, nie ma sprawy - powiedział podchodząc do niej szybko i bezceremonialnie odsuwając dziewczynę od swojej konsoli. Przez chwilę rozważał wyrzucenie tej małej, wścibskiej panienki gdzieś na Skaro, ale zaraz potem doszedł do wniosku, że nie będzie miał żadnego funu, jeśli ona wybije za niego wszystkich Daleków. Na wszelki wypadek stanął pomiędzy nią, a panelem sterowania. Minę miała na wpół obłąkaną i był absolutnie pewien, że drapieżna blondi jest zdolna do wszystkiego. Dosłownie. Tylko... po co to wszystko?
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Sro Cze 05, 2013 6:38 pm

Odsunął ją od panelu.
Irytujesz mnie, chłopcze.
Bez żadnych namysłów podeszła do niego i stanęła maksymalnie blisko. Położyła rękę na jednym z serc i podniosła głowę, aby móc zerknąć mu w oczu.
- Pozwól, że powtórzę swoje pytanie: pójdziesz ze mną na bal? - powiedziała, przesuwając palcem z jednego serca na drugie.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 6:43 pm

Przewrócił oczami z irytacją. Zaczynał się niecierpliwić. Zignorował błądzącą po jego piersi dłoń Scarlett i tylko wbił w nią pozbawione emocji spojrzenie.
-Żebym mógł być bliżej twojego tatusia? - zauważył celnie. Estellonówna starała się chyba przekonać go, żeby z deszczu rzucił sie pod rynnę. - Mam przygotować pierścionek? - zakpił jeszcze.
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Sro Cze 05, 2013 6:48 pm

- Tatuś będzie zbyt zajęty gośćmi, żeby zwracać uwagę na... ciebie - jej słowa zabrzmiały prawie jak oskarżenie. - Pierścionek nie będzie potrzebny, wystarczy, że ładnie się ubierzesz. - Spojrzała na niego znów i dodała: - Co do twoich interesów, wiem wystarczająco dużo, żeby móc dowiedzieć się więcej (Paulo Coelho).

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 6:58 pm

Zacisnął zęby, starając się opanować wzbierające w nim emocje. Ta mała niechybnie wpędzi go do grobu - i to z tego, co widać - raczej prędzej, niż później. Czy jeśli zgodzi się iść na tę maskaradę, to uda mu się tym samym powstrzymać Scarlett przed dalszym węszeniem? Było to raczej wątpliwe. Najbezpieczniej byłoby pozbyć się jej towarzystwa. Tak przynajmniej na zawsze, a może nawet na chwilkę dłużej. Jedna myśl nie dawała mu spokoju, kołacząc się niepewnie po nejtowej głowie.
Uniósł w końcu rękę, która jak dotąd zwisała swobodnie bez ruchu i pochwycił kosmyk blond włosów, owijając go sobie wokół palca. Intensywne spojrzenie wbił niebieskie oczy Lettie. Gdy się odezwał, jego głos był przesycony złośliwością, ale jednocześnie pewny i zmysłowy.
-Dlaczego tak ci na tym zależy, kochanie?
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Sro Cze 05, 2013 7:10 pm

Mężczyzna owinął sobie wokół palca kosmyk jej blond włosów. Scarlett stała nieruchomo i czekała na oczywiste nadchodzące pytanie. Odpowiedź miała zawszę tę samą i przygotowaną na każdy wypadek.
- Sam się w to wpędziłeś, nazywając mnie księżniczką - odpowiedziała beznamiętnie. - A skoro nią jestem, mam swoje zachcianki i jedną z nich jest to, abyś zabrał mnie na ten zasrany bal.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

#8
avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 7:17 pm

Na jego twarzy, na krótki ułamek sekundy, pojawił się cień uśmiechu. Przynajmniej się nie okłamujesz - pochwalił Pannę Doskonałą w myślach. W tej chwili była tak blisko, że mógłby bez trudu zrobić jej krzywdę. Połowa jego kłopotów zniknęłaby bezpowrotnie. Poczuł, jak silny zastrzyk energii rozpływa się w jego żyłach z prędkością światła, a w uszach usłyszał niewyraźne jeszcze, znajome dudnienie. Przymknął powieki i wziął długi, leniwy wdech. Gdy je rozchylił, jego oczy znów były idealnie obojętne.
-Odmówił ci ktoś kiedyś, księżniczko?
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Sro Cze 05, 2013 7:26 pm

- Szczerze mówiąc... nigdy - westchnęła, jakby uznawała to za ogromny ciężar. - Ale widząc w jakiej pozycji, znaczy sytuacji, jesteś, odmowa nie byłaby dobrym wyborem - udawała znudzoną całym tym zajściem, ale w rzeczywistości jej serca biły jak oszalałe, a niepotrzebne myśli plątały się jeszcze bardziej mącąc jej w głowie.
Z niecierpliwością oczekiwała reakcji Nathanaela co raz spoglądając swoimi lodowatymi oczyma w jego lodowate oczy. Przypomniała sobie, co zrobił z Oodem, na chwilę zamieniając się z nim ciałem. Przerażające.
Owszem, Nate był zarozumiały, zbyt pewny siebie, wyniosły, groźny, uparty i wiele innych przymiotników cechujących mężczyzn, ale mnie by nie skrzywdził... tak sądzę.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

#8
avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 7:35 pm

Było z tego jakieś wyjście, tak mu się przynajmniej w tamtej chwili wydawało. Pójdzie z nią na ten cholerny bal i zmyje się przy pierwszej możliwej okazji, po prostu nie zostawiając za sobą żadnych śladów. Rozpłynie się w powietrzu, a jeśli zajdzie taka potrzeba, zaszyje się w jednej ze swoich kryjówek i przeczeka durny kaprys małej księżniczki. To miało sens, chyba tak, choć jego myśli nie były wtedy ani trochę spokojne. Sprzeczne ze sobą emocje zbiły się w trudny do zrozumienia kokon agresji i pożądania, które niewątpliwie również odczuwał. Musiałby być ślepy i głuchy, żeby nie dostrzegać sygnałów jakie mu wysyłała.
-Spytaj mnie jeszcze raz.
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Sro Cze 05, 2013 7:43 pm

Scarlett zaczynała się niecierpliwić, ale cóż... W sumie w pewnym stopniu ją to bawiło, lecz nie chciała okazywać swoich uczuć, bo jeszcze Nate pomyślałby, że to na jego widok.
Poprawiła blond włosy i patrząc mu w oczy czekała na jakąś reakcję. To całe zwracanie się do niej "kochanie" i tak dalej ją przerażało. Jakby chciał dziewczynę uśpić, wywieźć gdzieś we wszechświat, zgwałcić i zaciupać siekierą.
Gdzie ja to byłam?... ach, no tak.
- Czy zabierzesz mnie na ten bal?

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

#8
avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Sro Cze 05, 2013 7:49 pm

Powoli odwrócił głowę w bok, czyniąc tym samym gest podobny do tego, który wykonuje się, gdy chce się skinieniem głowy odmówić. Szybko jednak jego głowa powróciła do poprzedniej pozycji, po czym zbliżyła się jeszcze bardziej do niewzruszonej buzi Scarlett. Świdrował ją spojrzeniem, które - był tego pewien - musiało wyglądać na obłąkane. Tak właśnie się teraz czuł - jak szaleniec. Jego twarz wykrzywił grymas wściekłości.
- Bardzo, kurwa, chętnie - odparł uprzejmie dalekim od beztroskiego tonem, nie spuszczając oczu z twarzy Let.
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Hunter Howard on Pon Cze 24, 2013 9:28 pm

Nie stało się tak, jak Hunter przewidywał – śledzony przez niego mężczyzna przeteleportował się na ten sam poziom, gdzie on się znajdował. Cholera. Musiał się gdzieś wycofać, tylko nie wiedział gdzie. Postanowił przystanąć w rogu w bezruchu – często zdarzało się, że wtedy ludzie go nie zauważali. Jednak nie tym razem. Intruz, którego widział przez uchylone drzwi, pogrzebawszy wcześniej w szufladach i znalazłszy to, czego szukał, wszedł do pomieszczenia Howarda. Spojrzał na niego uważnie, jednak jego twarz nie była zbyt wyraźna. Oooo… Jakie wynalazki – filtr percepcji. Że też nie nałożyłem soczewek. Ale pamiętam go z daleka. To wystarczy. Bo przecież trzeba ustalić, jak bardzo niebezpieczny z niego osobnik. Bo ona to na razie szprotka. Po wyjściu mężczyzny jeszcze raz zaglądnął ponad schodami – i zdążył zobaczyć tylko błysk po teleporcie. Zszedł więc na dół, a tam jego oczom ukazała się maszyneria służąca do prób wskrzeszania potworów. Wyjął swój ciężki, jak na taki oręż, nóż i poprzecinał wszystkie kable, rurki i inne dziwactwa. Jego ostrze zetknęło się z każdym ciałem (lub jego kawałkiem), by już żadne z nich nie mogło znów powstać. Robił to z obojętnością – jakby wrzucał papiery do niszczarki. Zajęcie te zajęło mu kilka minut, a po wszystkim wytarł dokładnie swoją broń i spokojnie wyszedł z budynku, paląc papierosa. Wszedł do swojej Vandetty, a gdy zamykał drzwi, za jego plecami zaczął znowu wyć alarm. Następnie przeniósł się w przestrzeń.
avatar
Hunter Howard

Liczba postów : 94
Join date : 04/05/2013
Age : 882

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Scarlett Lana Estellon on Pią Lip 05, 2013 12:46 pm

Na twarzy blondynki wykwitł uśmiech, a zaraz potem dziewczyna pognała w stronę panelu. Odwróciła się przodem do Nathanaela:
- To nie ma na co czekać? - poprzestawiała kilka dźwigni, przekręciła jakieś kółeczka, postukała... znaczy delikatnie wcisnęła przyciski i po chwili byli na miejscu.
Krzyknęła do Władcy, biegnąc już jednym z krętych korytarzy jego TARDIS:
- Ubierz się ładnie - oby nie musiała powtarzać tego dwa razy. Wpadła do pokoju, gdzie można znaleźć wszystko czego się pragnie. Od wsuwki do włosów po bezcenne buty z Gwiazdy Spokoju dryfującej po Galaktyce Ussamonów. Prawie każdy Władca Czasu posiadał w swoim wehikule takie pomieszczenie. Choć i tak małe morze wygenerowane w statku Scarlett przyćmiewa uroki tych czterech ścian.
Za pośrednictwem elektronicznych urządzeń próbowała znaleźć dla siebie coś idealne. Czego pozazdrości jej każda kobieta na balu.
Na daleka! Przecież rodzina nie widziała mnie po regeneracji!. Przez chwilę myślała, co musi powiedzieć ojcu, żeby nie wpadł w szał, ale z drugiej strony zawsze można coś zmyślić.
- Jeeeeeeeeeeeeeeest! - i gdyby nie to, że ściany w TARDISie były dźwiękoszczelne, cała załoga statku (czyt.: Nate) wiedziałaby, że Lettie znalazła sobie idealną suknię na bal.
Zrobiła równie perfekcyjny makijaż, rozpuszczone jasne włosy falami opadały jej na ramiona.
Włożyła sukienkę, a zaraz potem wysokie szpilki.
Wyszła z pokoju i niczym królowa całego wszechświata wkroczyła do głównego pomieszczenia statku.  Stając obok panelu z uniesioną brodą, wyprostowanymi łopatkami i najbardziej zadziorną miną.

_________________
Scarlett Lana Estellon
4G ~ nice bitch ~ you're gonna love her anyway ~ randomowe fakty z dupy

#8
avatar
Scarlett Lana Estellon
Administrator
Administrator

Liczba postów : 254
Join date : 19/11/2012
Age : 405
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Nathanael Vandenbroek on Pią Lip 05, 2013 6:36 pm

Scarlett zrobiła się grzeczna w tej samej sekundzie, w której Nate wyraził zgodę na ten kosmicznie idiotyczny pomysł. Jej oczy zaświeciły ekscytacją i dziewczyna, po raz kolejny za nic mając sobie zasady prywatności, przetransportowała jego statek na Gallifrey. Cholera wie, gdzie wylądowała, ale Nathanael miał szczerą nadzieję, że nie w rezydencji Estellonów. Nie, przecież nie była tak głupia.
Ubierz się ładnie.
Obrzucił swój strój uważnym spojrzeniem. Już jestem zajebiście ładnie ubrany - pomyślał z rozbawieniem. Niechętnie skierował się do garderoby i trzydzieści sekund później miał już skompletowany cały strój.
Nadal świetnie - uznał, beznamiętnie przeglądając się w lustrze po kolejnych piętnastu minutach. Ruszył z powrotem do sterowni i zajął pozycję za konsolą, sprawdzając ich obecną lokalizację. Baza Wojskowa. Technicznie rzecz biorąc byli już na balu.
Czy jest jeszcze czas na dezercję? - przemknęło mu przez myśl.
Odpowiedź przyszła sama, w postaci Scarlett Estellon. Dziewczyna wmaszerowała do sterowni nago, odwracając chwilowo uwagę Nate'a od innych spraw. No, może niezupełnie nago, ale... Nawet jak na nią był to odważny outfit.
-Nie jest ci zimno? - zamierzał to powiedzieć ironicznie, zrobił nawet odpowiednio złośliwą minę, ale zdradliwy głos okazał się być lekko zachrypniętym. Cóż, Nathan niewątpliwie był pod wrażeniem.
Podszedł do Lettie i zapominając, jak śmiertelnie był obrażony, nadstawił ramię, by wyprowadzić ją na zewnątrz.
avatar
Nathanael Vandenbroek

Liczba postów : 111
Join date : 29/11/2012
Age : 817
Skąd : Gallifrey

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Aurora Borealis on Wto Cze 17, 2014 4:00 pm

Kilka ostatnich tygodni nie przyniosło Aurorze żadnej szczególnie pasjonującej rozrywki. Zajmowała się zwykłymi sprawunkami, porządkowała rzeczy w domu i generalnie ogarniała. Jeśli miała być szczera sama ze sobą to nudziła się jak samotny kret. Dlatego też gdy dostała wiadomość od jednego z najbardziej ekscentrycznych ze swoich klientów, w jej głowie zaświtała obiecująca myśl. On jest łowcą kosmitów, tak? Może bym się zabrała na polowanie? Rozradowana popędziła do garderoby, by wybrać sobie bardziej odpowiedni strój. Gdy była gotowa, wstukała sms z odpowiedzią i skoczyła do swojego statku. Już po chwili była na właściwej planecie.
avatar
Aurora Borealis

Liczba postów : 148
Join date : 17/01/2013
Age : 338
Skąd : Apalapucia

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Aurora Borealis on Nie Lip 13, 2014 10:52 pm

Zrobiła minę w stylu "to nie ja", słysząc komentarz na temat sypialni gościnnej. Układ z wyborem miejsca wydawał się uczciwy. Jak się jednak chwilę później okazało, Hunter lepiej trafić nie mógł. Planetę ognia znała jak własną kieszeń, co oznaczało, że wcale nie wybierali się na wycieczkę do miejsca ze wspomnień mężczyzny, a z jej własnych. Przez chwilę myślała o tym, jaki lokal wybrać, jednak nie przychodziło jej do głowy żadne miejsce, które mogłaby chcieć zobaczyć, poza jednym.
- Dobrze zatem, skoro słowo się rzekło, to już wiem gdzie cię zaproszę - stwierdziła, przywołując na twarz ślad uśmiechu. - Mógłbyś dziś wygrać na loterii wiesz? Udało ci się znaleźć miejsce, w którym czuję się najlepiej na świecie, mój dom.
Dopisała w konsoli kilka brakujących parametrów i już po chwili Vendetta zmaterializowała się przed drzwiami mieszkania Borealis.
- Obiecuję, że cię nie otruję - dodała wychodząc ze statku.
avatar
Aurora Borealis

Liczba postów : 148
Join date : 17/01/2013
Age : 338
Skąd : Apalapucia

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Aurora Borealis on Sro Lip 16, 2014 8:15 pm

Stała na podwórku, odpisując cierpliwie na wiadomości Victora. Mogła się spodziewać, że będzie miał wątpliwości. Ba, była pewna, że zwietrzy podstęp, tym razem nieistniejący. Całą się spięła, gdy przeczytała, że musi Victora odebrać. Nie miała zamiaru więcej wchodzić do TARDISu Nicolasa, a tym bardziej stawać za jego sterami, a tu proszę, taka niespodzianka od losu.
Nie miała za bardzo innego wyjścia, jak tylko zgodzić się użyć Kapsuły Czasu. Ostatni raz - obiecała sobie.
W ciągu ustalonych przez nią samą, wróciła na chwilę do domu, by przebrać się w coś mniej łowieckiego.
Cały zbiór jej ubrań był już bowiem przeniesiony do domu, a garderoba na statku ziała pustką.
Zwarta i gotowa, Aurora stanęła przed drzwiami TARDISu. Wzięła jeden głęboki oddech, który spokojnie wypuściła ustami, po czym wkroczyła do środka.
To było dziwne uczucie, wszystko takie znajome i taki obce jednocześnie. Statek oczywiście jej nie rozpoznawał, tak samo jak skrótów konsoli, które kiedyś miała ustawione. Nieco dłużej niż zwykle ustawiała wszystkie dane, po czym przeniosła się w końcu na Gallifrey.
avatar
Aurora Borealis

Liczba postów : 148
Join date : 17/01/2013
Age : 338
Skąd : Apalapucia

Powrót do góry Go down

Re: Planeta Ognia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Planeta Sin
» Legion Aion
» Starcie na planie ognia (MG: Austria)
» Pierwsza planeta
» Czara Ognia

fghj :: Lokalizacje :: Wszechświat

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach